Cztery pory roku, Krem glicerynowy do rąk z aleosem + paczka od Maliny

SZUKASZ IDEALNEGO PREZENTU DLA MĘŻA, RODZICÓW. DZIADKÓW...? 🎁 🎁 🎁
Gwarantuję, że te 3 są najlepsze jakimi możesz obdarować swoich bliskich!
Z O B A C Z

Dzisiaj piewszy post w ramach akcji "Rewitalizacja dłoni i stóp"

Chciałam Wam przedstawić krem glicerynowy do rąk z aleosem, który jakiś czas temu używałam. Jest to krem z serii Cztery Pory Roku, o zapachu zielonej herbaty.

źródło: www.rossnet.pl

Krem ma bardzo fajną konsystencję i łatwo się rozsmarowuje. Dość szybko się wchłania i nie pozostawia lepkiej warstwy. Zapach taki sobie, ale to kwestia gustu.
Według producenta "likwiduje suchość i szorstkość skóry, która staje się gładka i elastyczna".

Niestety krem miał ciężkie zadanie. Jakiś czas temu kładłam na korytarzu płytki. (Uprzedzając pytania - nie dlatego, że mężowi sie nie chciało :) Fakt, że robiłam to w rękawiczkach, ale mimo wszystko dłonie mi się porządnie przesuszyły. Stosowałam krem codziennie i w "awaryjnych sytuacjach". W pierwszym  momencie skóra rzeczywiście była nawilżona i widać było, że jej stan się poprawia. Szorstkość również znikała. Ale niestety taki efekt nie trwał długo - parę godzinek. Mam wrażenie, że ten krem tylko maskuje problem, zamiast go niwelować.
Zaletą tego kremu jest pojemność (130ml) i cena - można go dostać już za 2,50 zł.
Podsumowując - produkt nie dla mnie.

Nazwa:  Pharma CF, Cztery Pory Roku, Krem glicerynowy do rąk z alosem
Cena: ok. 2,50-4 zł
Pojemność: 130 ml
Dostępny: Rossmann, Drogeria Natura, lokalne drogerie

To jest moja subiektywna ocena.
Inne opinie znalezione w sieci:
2. egoistki
3. bangla

A wy miałyście okazję go używać? A może macie swoich faworytów?

Na szczęście będę miała okazję prztestować kolejny produkt, ponieważ właśnie dotarła do mnie paczuszka od Maliny.

A w niej:



Jeszcze raz dziękuję bardzo!!!

11 komentarzy:

  1. Fajny blog :) Oczywiście obserwuję! Ja lubię kremy do rąk z nivei lub ziaji. A Tobie życzę udanego testowania!
    Pozdrawiam i zapraszam na moją nową recenzję

    OdpowiedzUsuń
  2. czekam na kolejne recenzja zatem, interesująco wygląda ten kremik na pierwszym planie bioaloesem

    OdpowiedzUsuń
  3. nie lubię tych kremów z cztery pory roku. Mi się za bardzo kleją i źle wchłaniają.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wydaje mi sie, ze uzywalam go kilka lat temu, ale nie bylam zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie wyobrażam sobie życia bez kremów do rąk :) Miłego testowania!

    OdpowiedzUsuń
  6. nie używałam tego kremu, dla mnie najlepsze są z avonu lub glicerynowy z neutrogeny:) polecam
    p.s obserwuje

    OdpowiedzUsuń
  7. ja mam dwóch faworytów Galenic Argane a z tanszych neutrogena. Oba sa swietne :) ps Zapraszam na konkurs z torebką może akurat wpadnie Ci w oko i przyda się w szafie ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie miałam żadnego z tych produktów:)

    OdpowiedzUsuń
  9. jestem ciekawa tych kremów z apteczki babuni, z niecierpliwością czekam na recenzje :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam... Ale średnio mi podszedł;p Nie nawilża tak, jak bym chciała;p

    OdpowiedzUsuń

Jestem wdzięczna za każdy pozostawiony komentarz - to niezwykle motywuje do dalszego pisania!