Przekręty w rozdaniach - spotkałyście się?

Złote dodatki do mieszkania (i nie tylko) {mini-przegląd dekoracji w kolorze gold and white} Z O B A C Z

Wygałaś kiedyś w rozdaniu, a nagrody nie zobaczyłaś na oczy?
A może nawet wyników nie mogłaś się dokopać?
A może organizowałaś rozdanie i miałaś "fałszywych" obserwatorów,
albo takich, którzy szybko uciekli po ogłoszeniu wyników?
Mnie zdarzyło się to co najmniej kilka razy.


SYTUACJA nr 1
Wyniki ogłoszone po więcej niż miesiącu od zakończenia konkursu. Bardzo się zdziwiłam i ucieszyłam zarazem, gdy zobaczyłam swój nick. Od razu wysłałam maila i napisałam komentarz pod postem, że mail poszedł. Miesiąc minął i nic... Napisałam więc maila z pytaniem, co się stało, a bloggerka odpisała, że nie dostała moich danych i nagrodę już komuś wydała. Ale za ten kłopot wyśle mi coś innego. Hmmm, ja miałam potwierdzenia nadania i doręczenia wiadomości. Poza tym dodałam komentarz... Chyba nawet gdyby mail nie doszedł wypadało by zapytać - "napisałaś komentarz, że meil poszedł, a u mnie w skrzynce pusto". To chyba nie jest za trudne. W każdym razie "zastępcza nagroda,  też nie doszła...Dziwne, że tylko do jednej osoby moje maile z danymi nie dochodziły, prawda? Poza tym wszystkie inne maile (poza tymi z danymi adresowymi) dochodziły. Bardzo wybiórcza ta moja skrzynka pocztowa :)
Inna sprawa, że skoro oczekujemy stosowania się do regulaminu przez uczetników, to same powinnyśmy się do niego stosować. Jeśli wyniki miały być do konkretnego dnia to warto chyba się z tego wywiązać. A jeśli nie mamy możliwości opublikować ich w terminie (co przecież każdemu może się zdarzyć), to okazaniem szacunku dla uczestników niech chociaż będzie "PRZEPRASZAM".

SYTUACJA nr 2
Dane doszły, kontakt z bloggerką był. Tylko problem z nadaniem paczki przeciągał się w nieskończoność... Dla mnie to trochę brak szacunku. Mnie też się zdarzyło, że nie mogłam od razu wysłać paczki, ale uprzedzam o tym mailowo. Poza tym takie opóźnienie wynosi maksymalnie dwa tygodnie. Nie wyobrażam sobie sytuacji, żeby zwyciężczyni musiała sie upominać o nagrodę, albo żeby musiała na nią czekać parę miesięcy.

SYTUACJA nr 3
Lubię zapisywać sobie w zakładkach w jakim konkursie biorę udział, z linkiem do danego konkursu. Jakiś czas temu na kilku blogach zauważyłam, że posty konkursowe, krótko przed zakończeniem były kasowane, a wyników brak. A gdy napisze się komentarz z pytaniem "co z wynikami", to on od razu znika.

Nie chcę podawać adresów blogów, bo nie chodzi mi o oczernienie konkretnych osób a o zwrócenie uwagi na nieładny proceder. Nie chcę, żebyście mnie zrozumiały - nie chodzi o to, że jestem wściekła brakiem nagrody, bo w większości konkursów biorę udział dla zabawy. Ale chciałam zwrócić na to uwagę, bo jest to nieucziciwe wobec wszystkich uczestników danego konkursu, nie tylko zwycięzców. Poza tym w większości, nie są to blogi "raczkujące", ale takie powyżej 300 obserwatorów, a nawet 1000. A może to chodzi właśnie o "nabicie" sobie obserwatorów, a nagrody w ogóle nie było?  Wtedy pod koniec konkursu trzeba ukryć fakt, że w ogóle był zorganizowany, albo ewentualnie kogoś wylosować i liczyć, że się nie odezwie?


Jest też oczywiście druga strona - uczestnicy rozdania. Zdarzała mi się, że ktoś podawał informacje, że np. jest obserwatorem lub udostępnił info, a wcale tak nie było. Ale pamiętając moje niedawne problemy z bloggerem (pokazywało mi że obserwuję danego bloga, a z drugiej strony nie było to widoczne), najpierw wysyłałam wiadomość, że nie widzę spełnienia warunku. Nie zmienia to jednak faktu, że niektórzy nic nie robią i liczą, że osoba organizująca rozdanie nic nie sprawdzi. 
Jest jeszcze sprawa obserwatorów znikających od razu po ogłoszeniu wyników. Parę minut po ogłoszeniu wyników mojego rozdania zniknęła jedna osoba. Ponieważ wcześniej czytałam o takich sytuacjach, wcześniej zrobiłam sobie zrzut ekranu z obserwatorami sprzed rozdania. I co się okazało? Ta osoba dołączyła do grona obserwatorów kilka dni przed końcem konkursu i zniknęła od razu po. Oczywiście rozumiem, że komuś może się przestać podobać blog i ma ochotę zrezygnować z obserwacji. Jednak w tym przypadku ewidentnie widać, że to była tylko obserwacja na czas rozdania. Na szczęście u mnie była to tylko jedna osoba, ale z tego co czytam na innych blogach, zdarza się i po kilkanaście takich "przypadków".

Oczywiście wszystko można też odnieść do rozdań i konkursów na Facebooku.

Miałyście podobne sytuacje?
Co z nimi robicie?
Co o tym sądzicie? 
Zapraszam do dyskusji

63 komentarze:

  1. Słyszałam o tych sytuacjach ze znikającymi obserwującymi . Ja powoli zbieram rzeczy na rozdanie i na pewno będę sobie notować kto dołączył i sprawdzę czy po rozdaniu ktoś się usunął. Na pewno nie odpuszczę takiej osobie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też sobie zapisałam tą osobę, i już na pewno u mnie nic nie wygra :)

      Usuń
  2. Znikający obserwatorzy to niestety normalne..... Szkoda, że blogger nie ma mozliwości blokowania takich osób....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba można to zrobić. Jak się wejdzie w pulpit nawigacyjny w "obserwatorów" to jest zakładka "zablokowani". Ale nigdy tego nie robiłam, więc nie wiem co i jak.

      Usuń
    2. Mi po konkursie zniknęło 3 obserwatorów... Ale nie przejmuję się bo w tydzień po konkursie przybyło 9 więc skoro są tacy co obserwują tylko dl akonkursu to cóż... :)

      Usuń
  3. Miałam przypadek że wygrałam i kontakt z blogerką się urwał, choć nadal prowadziła bloga. Chciała zachować nagrodę dla siebie?
    W innym przypadku przesłałam swoje dane chyba dzień czy dwa po terminie (w tym czasie nie był losowany nikt inny) wyjaśniłam, że byłam wtedy na wakacjach i nie miałam dostępu do netu, na co blogerka też nic nie odpowiedziała (a wystarczyłoby napisać sorry, przekroczyłaś termin). Brak kontaktu w takich sytuacjach to dla mnie oznaka braku szacunku. Szczególnie u osób które na swoich blogach kreują się na bardzo kulturalne, ą ę osoby ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się w 100%. Można przecież odpowiedzieć chociaż jednym słowem, a nie olewać totalnie.
      A z pierwszym przypadkiem coś zrobiłaś? Ja czasem mam ochotę poinformować uczestników, że rozdanie było fikcją i wszyscy dali się nabrać. Ale nigdy się nie odważyłam...

      Usuń
    2. Nie chciałam robić wstydu tej dziewczynie przed jej czytelnikami, choć mogłam. Ale podejrzewam że dziwnym trafem ten komentarz by zniknął z bloga:)

      Usuń
    3. na pewno by zniknął. Nie rozumiem czemu dziewczyny tak robią. Ja rozumiem, że chcą zrobić sobie reklamę bloga, ale przecież rozdania są po to by zachęcić do regularnego wpadania na bloga, by inne dziewczyny polubiły bloga itp.

      Usuń
  4. tez sie spotkałam z paroma przykladami ;/ szkoda ze takie chamstwo tez jest w blogsferze gdzie wszyscy powinni "byc razem"

    OdpowiedzUsuń
  5. u mnie po ogłoszeniu tez kilka obserwatorów znikło... ale trudno, nikogo nie bede zmuszac do czytania mojego bloga :) ja jak cos organizuje staram się robic to od poczatku do konca dobrze :) niestety blogosfera coraz bardzie przypomina mi nasz kochany rzad i walke o stołki, gdzie poczatkujacy (tacy jak ja) nie maja szans na przedostanie sie do "wyzszych klas spoleczenstwa" blogosfery

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam sytuację nr 2. Już bardzo dawno wygrałam na pewnym blogu, przesyłki nie było. Napisałam więc komentarz i maila i dostałam odpowiedź, że przeprasza, ale była chora itp. jasne - ja wszystko rozumiem, różne rzeczy się zdarzają. Paczka miała być nadana priorytetem, znów minęło dużo czasu i nic... Brak słów. A jak zakończyłam swoje rozdanie to też straciłam obserwatorkę. Bez komentarza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja na jedną paczkę czekam od listopada. Dostałam maila z przeprosinami, że święta itd... ale już są prawie trzy miesiące po świętach

      Usuń
  7. Niestety znikający obserwatorzy po rozdaniu to już chyba jakaś tradycja :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety muszę się z Tobą zgodzić

      Usuń
  8. Hehehe :) Dokładnie mam podobnie, a najlepsze jest to, że znikają i wracają gdy zobaczą, że znów jest jakiś konkurs. Jestem wredna bo wszystko mam zapisane w formularzu i często jestem w stanie namierzyć kto uciekł. To trochę śmieszne. Druga sprawa to oczywiście niespełnianie warunków konkursu. Nie mam dużych wymagań, zawsze proszę o bycie obserwatorem bo to właśnie dla obserwatorów jest konkurs, dzięki temu udaje mi się też otrzymać nagrody na rozdanie od sponsorów. A o tym, że ktoś organizuje konkurs, a nie wywiązuje się z niego nigdy nie słyszałam. Ja bym umarła ze wstydu, u mnie zawsze wyniki pojawiają się zgodnie z regulaminem i paczka wędruje natychmiast, a jeśli tak nie jest to informuję o tym osobę, która wygrała, że przeciągnie się to o 2-3 dni. Organizowanie konkursu-widmo tylko po to aby przyciągnąć obserwatorów jest żenujące.
    U mnie nawet rodzina i znajomi nie mają prawa brać udziału w konkursie bo to moim zdaniem też nie fair.
    Ale się rozpisałam :D

    OdpowiedzUsuń
  9. ja też zauważyłam znikających i posiadaczy bloga tylko do rozdań
    bo jak tu określić inaczej kogoś, kto ma bloga pół roku i kilka notek, a na dodatek jego udzielanie się u innych kończy się na rozdaniach?
    niesmaczne i żenujace

    OdpowiedzUsuń
  10. Ta pierwsza sytuacja, którą opisałaś, to naprawdę jest jakaś paranoja :( Z 2. się nie spotkałam, ale z usuwaniem konkursów tuż przed zakończeniem już tak. W sumie to nic z tym nie robię, bo nie mam czasu na prowadzenie batalii z kimś, kto oszukuje. A co do usuwania się z obserwatorów - po prostu nie rozumiem takich ludzi, którzy liczą tylko na zysk i po to obserwują blogi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nic z tym nie robiłam, bo nie chce marnować czasu na "oszustów", ale aż czasem się prosi by powiedzieć o tym głośno podając nick i adres bloga :)

      Usuń
  11. a ja nastepny konkurs zrobie tylko dla tych którzy do dnia ogłoszenia konkursu są obserwatorami mojego bloga :) przynajmniej bede wiedziała, ze nie obserwują mnie dla nagrody :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to jest fajny pomysł, żeby robić rozdania dla osób które czytają a nie wpadają przez przypadek

      Usuń
  12. Włosy mi się jeża jak to czytam. Nikt nas tak nie nauczy jak inni ludzie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Niezłego miałaś pecha z tymi wysyłkami. Mi jeszcze takie akcje się nie zdarzyły, tylko raz paczka doszła z duużym opóźnieniem, ale dziewczyna poinformowała mnie o sytuacji i wszystko było ok. Wszystko można załatwić po ludzku jak się chce. Obserwatorów na czas rozdania nie będę komentowała, bo już wystarczająco się nad tym rozpisałam :)
    Ale te rozdania widmo też zwróciły moją uwagę i zauważyłam już takich wiele :/ Miałam później ochotę pisać coś w komentarzach, ale się krępowałam, chyba jednak niepotrzebnie. Wkurza mnie takie coś jeszcze bardziej od uciekających obserwatorów, bo to już takie chamskie oszustwo, że nie wiem.. Albo wyników zero od miesiąca, w komentarzach pytania o wyniki, oczywiście brak odpowiedzi, ale na prowadzenie dalej bloga autorka ma czas i na dodawanie nowych notek.

    OdpowiedzUsuń
  14. ja miałam często tak, że po ogłoszeniu wyników nagle ubywało mi obserwatorów :/ obserwujesz bo podoba Ci się mój blog i to co w nim pisze a nie dla "profitów" eh szkoda gadać....przykro że są tacy "sztuczni" obserwatorzy :(

    OdpowiedzUsuń
  15. Jeśli widzę na czyimś blogu banner do rozdania to z ciekawości klikam i sprawdzam co to za rozdanie. Jeśli blog mi się podoba to dołączam do obserwatorów i biorę udział w konkursie. Dziwią mnie osoby, które stają się obserwatorami na czas konkursu, to bardzo płytkie. A potem jak gdyby nigdy nic znikają.

    OdpowiedzUsuń
  16. z tymi problemami z obserwacją bloga zgodzę się, sama nieraz obserwuję jakiś blog, a mnie nie ma...
    a jeśli chodzi o przekręty to zdarzaja się wszędzie
    a inna sprawa to taka, że nie podoba mi się to, jak większość blogerów organizuje konkurs, ale TRZEBA być publicznym obserwatorem bloga, wg mnie jest to przekupstwo, i w sumie nie ma się co dziwić, że obserwatorzy po zakończeniu konkursu uciekają, chcą coś wygrać, to biorą udział, obserwują, bo jest taki warunek, a potem, skoro nie chce się obserwować tej osoby, to odchodzą, nie widzę tu nic złego, bo złe jest to, że jak się robi konkurs, to niejako zmusza się do obserwowania, a potem osoba, która nie ma nic ciekawego do pokazania na blogu nagle ma tysiąc czy więcej obserwatorów, i o co w tym chodzi? zwykłe przekupstwo , a nie żadna dobroć dla ludzi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po części sie z Tobą zgodzę. Ale rozdanie uważam głownie za nagrodę dla obecnych obserawatorów, a przy okazji jeśli ktoś zechce dołaczyć to bardzo się cieszę. Dlatego staram się dawać dodatkowy los tym, którzy ze mną są już jakiś czas.

      Usuń
  17. Jeszcze się nie spotkałam z takimi przekrętami, jestem dopiero początkująca w świecie bloggowania.. sama bym nie pomyslała, ze by zapisywać się do kogoś specjalnie w celu zdobycia jakiejś nagrody.. Każdy blog jest inny i warty poznania :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja też jak organizowałam rozdanie, i ogłosiłam wyniki to potem mi znikło kilkunastu obserwatorów. Ci którzy chcieli to zostali i to najważniejsze ;) obserwuje :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja raz byłam wmieszana w jeszcze inną sytuację.. Firma z którą współpracowałam zapyutała się mnei czy przeprowadzę konkurs u siebie na blogu. oczywiście ja się zgodziłam, bo czemu nie. Tyle tylko, że polegało to na tym, że trzeba wysyłac maile prosto do firmy, więc okej. W dniu wyników.. cisza. Wysyłałam maile chyba trzy razy do tej firmy i cisza.. Bloggerki się mnie pytały co z wynikami, a ja co miałam napisać? Pisałam, że szczerze nie wiem ;/. Baaaardzo niefajnie i dalej mnie to boli, mimo iż miało to miejsce parę miesięcy temu.. Ale gdybym chociaż ja otrzymywała te maila, albo w komentarzach byd ziewczyny pisały to sama bym zdecydowała o zwycięzcy i coś ze swojej kieszeni kupiła.. a tak to nawet nie wiem kto naprawde bral udzial w tym konkursie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To już w ogóle inna sprawa. Bo tak naprawdę oszukana zostałaś TY i takie sprawy rozumiem.

      Usuń
  20. Nie będę się rozpisywac bo kazdy z podanych przez Ciebie przykładów udało mi się zaobserwować...niestety.
    Mam jednak nadzieję, ze z czasem się to uspokoi i takie osoby (przekrętasy) zostaną rozszyfrowane i nie będą miały miejsca w blogosferze ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Masakra po prostu :/ Jak można być tak nieuczciwym i psuć opinię innym blogerkom?

    P.S. Pozdrawiam i obserwuję Malinową Koleżankę ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. o znikających obserwatorach już wiedziałam, ale o usuwaniu notek nie - i szczerze mówiąc jestem tym mocno zniesmaczona, zresztą podobnie jak i pozostałymi przypadkami:/

    OdpowiedzUsuń
  23. Znikający obserwatorzy - widziałam. Usuwanie notek - nie widziałam. Może dlatego, że w konkursach biorę udział dla zabawy i sprawdzam ich wyniki, gdy pokażą się w "nowo dodanych notkach". Moją listę czytelniczą przeglądam regularnie, bo obserwuję wiele blogów :)
    Swoją drogą, dziękuję za obserwacje :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja miałam taką sytuację kiedy organizowałam konkurs na facebooku. Był to konkurs na sesję zdjęciową. Po ogłoszeniu wyników wycofał mi się fotograf, z 3 dziewczyn odezwała się tylko jedna, po nagrody dodatkowe z 5 zgłosiły się 2 osoby. Drugim razem był konkurs na metamorfozę. Ze zwyciężczynią udało mi się skontaktować po pół roku, a nagrody dodatkowe tak samo dosłownie ze 2 osoby z 5 się zgłosiły...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przykre :( nawet nie wiem jak to skomentować...

      Usuń
    2. Tak się dzieje niestety i chyba nie ma jak tego skomentować ;) Ale nie zrezygnuje z konkursów... Niedługo szykuję na swoim blogu pierwsze rozdanie ;) Mam nadzieję, że tym razem ktoś będzie się cieszył z wygranej ;)

      Usuń
  25. To przykre,no ale niektórzy ludzie już po prostu tacy są....

    Obserwuję :)

    http://vanilliapl.blogspot.com/

    xoxo

    OdpowiedzUsuń
  26. znikających obserwatorów miałem okazje widzieć u znajomej której zaraz po rozdaniu znikło kilku obserwatorów, ja na szczęście nie biorę udziału w rozdaniach i sam też tego nie będę raczej organizował jako że mój blog to raczej ciekawostki ze świata a nie testy i recenzje rzeczy codziennego użytku

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja miałam sytuację, że wzięłam udział w akcji, z której później wybierani byli zwycięscy blogerzy. Oczywiście maila z adresami do postów i wszystkim potrzebnym wysłałam. Gdy organizatorka napisała posta z wynikami okazało się, że mnie tam nie ma. Gdy napisałam maila z zapytaniem dlaczego, tłumaczyła się, że maila nie otrzymała. Wysłałam jej nawet jego kopię, ale nic z tego. Nie otrzymałam nawet 'przepraszam' ;/

    OdpowiedzUsuń
  28. A mnie oszukała raczej znana blogerka!!!!! Wyniki do tej pory wiszą u niej na stronie, ale kontaktu brak. I powiem tyle, że niesmak jest ogromny....

    OdpowiedzUsuń
  29. O znikających obserwatorach słyszałam, ale o znikających rozdaniach nie... to już jest przegięcie :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie ja też. słyszałam, mnie też zniknęło od początku prowadzenia bloga ze 3 osoby, ale nie miałam rozdania jeszcze (cięgle zbieram pomysły na kosmtyki, które będą dla dziewczyn fajną i ciekawą zdobyczą), a obserwujący zniknęli bo może im nie odpowiadały treści na blogu, nie zgadzali się z recenzjami. Ale o nieuczciwych rozdających to poważnie - jestem zaskoczona. To już jest strasznie słabe...

      Usuń
  30. Ja ostatnio usunęłam i like'a i obserwację jednego bloga, bo ilość wpisów, i to bynajmniej nie notkowych, a prowadzących wojny podjazdowe, po prostu mnie zasypała. po kilka, a nawet kilkanaście na dzień, o podobnych treściach... ogólnie poczułam się zniechęcona.
    A z drugiej strony czekam na nagrodę z pewnego bloga, i czekam... może się doczekam, ale banery pousuwałam... dopiero trzy tygodnie w tej akurat blogosferze i taki zonk na pierwszym podejściu ;)
    Eh, dobrze wiedzieć, że takie historie bywają, na przyszłość będę wiedziała...

    Pozdrawiam, Cholera Naczelna z 4cholery.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  31. Niestety, ale znikający obserwatorzy to coś, co udało mi się zaobserwować wczoraj, kiedy ogłosiłam wyniki rozdania. Mam na szczęście swoje metody wyłaniania zwycięzców, więc "tacy" nie mają co liczyć, że kiedykolwiek coś u mnie wygrają.

    OdpowiedzUsuń
  32. To jest poprostu chamskie, poza tym nie wiem po co sobie nabijac sztucznych czytelnikow?

    OdpowiedzUsuń
  33. Często słyszy się o uciekających czytelnikach..

    OdpowiedzUsuń
  34. tak obserwatorzy znikają po rozdaniu

    OdpowiedzUsuń
  35. ja organizowałam rozdanie wylosowałam osobe ktora wygrala zglosiłam sponsorowi i jakos do tej pory nikt nie otrzymala odpowiedzi a dziewczyna nawet nagrody:( czasem podejscie sponsora tez jest dziwne....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no sponsorów tu nie ujęłam - a to też oddzielna bajka

      Usuń
  36. Parę razy widziałam znikający konkurs - żałosne. Mi obserwatorów nie ubywa po rozdaniach, ale pewnie to się zmieni jak będę miała ich więcej.:) Ja znikam z obserwatorów jeśli jakiś czas po rozdaniu nadal odwiedzam czyjegoś bloga i komentuję go, a ta osoba nie raczy odwiedzić mojego. Wtedy nie ma to nic związanego z samym konkursem, tylko z olewaniem czytelnika :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja podobnie... ale chodziło mi o osoby, które znikają kontretnie w dniu ogłoszenia wyników... Wiadomo, że dozgonnie nie obserwuję kogoś u kogo brałam udział w konkursie jeśli okaże się, że blog mnie zaczyna np. "nudzić"

      Usuń
  37. Chyba jestem jakąś szczęściarą, bo dotychczas wszystkie wygrane przyszły czasami opóźnieniami ale głownie była to wina sponsorów a nie danego blogera. Po rozdaniu zorganizowanym u siebie nie znikł mi żaden laik ani nawet obserwator. A tzw. fałszywe rozdania się zdarzają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ten post pisałam dawno temu i jeszcze o sponsorowanych rozdaniach niewiele miałam do powiedzenia. Na szczęście teraz ja jako organizatorka rozdania sponsorowanego nie miałam problemu, ale jako osoba, która wygrała już tak... no szkoda

      Usuń
  38. z wszystkimi tymi sytuacjami się spotkałam :( Ja zawsze jestem fair wobec moich czytelników i tych, którzy biorą udział w konkursach. Wyniki ogłaszam zgodnie z umową, a wygrane wysyłam w ciągu max 3 dni, no chyba, ze jakieś przesunięcie, to pisze do zwycięzcy. A znikający obserwatorzy czy lubisie to już plaga. Zwłaszcza jak ma się więcej - nie wiem może oni myślą "ma ich tyle, to nawet nie zauważy", ale ślepa nie jestem :) Właśnie dla dobra prawdziwych obserwatorów robi się spisy i screeny żeby wyłapać cwaniaków. Mam teraz taką jedną szczególnie upartą, która lajkuje FB tylko na czas konkursu, a potem znika, by pojawić się pod nową ale podobną nazwą. Szkoda, ze nie pomyślała jeszcze o zmianie maila ;D Zauważyłam jeszcze inne ciekawe zjawisko znikania z lubisiów, kiedy w ciągu miesiąca nie pojawi się nowy konkurs.

    OdpowiedzUsuń
  39. Aż mnie korci, by napisać posta na ten temat. Tyle, żę pewnie zostałabym zlicznowana, bo z opisanymi przez Ciebie "grzechami obserwatorów" gdzodzić się nie mogę. Rozumiem tych ludzi, chyba aż za dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na szczęście to było na początku - o ile teraz ktoś ucieknie raz ok... ale nie toleruję obserwatorów powracających na czas rozdań i od razu to zaznaczam... Oczywiście zgłosić się mogą, ale wygrać już nie... Na szczęście sama mam prawo decydować o zwycięzcy - mój blog i ja rządzę :)

      Usuń
  40. Ja tam uważam, że cwaniactwo trzeba napiętnować po imieniu. Miałam taką niesmaczną sytuację z firmą Bio- Beauty na FB. Zorganizowali bożonarodzeniowy konkurs, ogłosili że mają gest i nagradzają 7osób ( wkleili piękne zdjęcie sugerujące wygląd nagrody). Po czym usunęli konkurs i wszystkie zapytania o niego na stronie, oczywiście. Zrobił się szum, zaczęli zwalać winę na pocztę. Usuwali kolejne negatywne komentarze, ale niewiele to dało, bo internet ma świetną pamięć. Wtedy zrobili sprytny myk, ogłosili kolejny konkurs, w którym nagrodą były mydełka. I te mydełka pod koniec lutego wysłali również osobom z konkursu bożonarodzeniowego. Komentarze, że wyłgali się w żenujący sposób były ripostowane przez osoby z drugiego konkursu, że przecież wszystko jest ok, obiecali mydełka i dali. Te osoby oczywiście nie miały świadomości na jaki temat się wypowiadają, bo ślady komentarzy i konkursu bożonarodzeniowego zostały usunięte, a ci co brali udział zablokowani. Ot spryciarze i manipulanci :)

    OdpowiedzUsuń

Jestem wdzięczna za każdy pozostawiony komentarz - to niezwykle motywuje do dalszego pisania!