Garnier BB Cream - czy taki rewelacyjny?

CZY WARTO KUPIĆ TOREBKĘ WITTCHEN Z LIDLA?
{moja opinia po roku użytkowania}
Z O B A C Z

Przedmiotem dzisiejszego posta będzie BB krem od Garniera. Pewnie każda z Was już go widziała lub używała.

BB Cream Garnier 02 light opakowanie

Opakowanie bardzo poręczne, ale niestety nie widać ile kosmetyku pozostało. Konsystencję ma raczej gęstą, ale nakładanie nie jest problemem. Rozprowadza się równomiernie i nie tworzy placków. Posiadam jaśniejszy odcień, i dla mnie - bladziocha - jest idealny.

BB Cream Garnier 02 light kolor

BB Cream Garnier 02 light odcień

Po nałożeniu na twarz wygląda bardzo naturalnie, a jednocześnie maskuje drobne niedoskonałości. Cera jest rozświetlona i wygładzona. Nie zauważyłam natomiast by nawilżał, choć nie podkreśla suchych skórek. Na twarzy utrzymuje się kilka godzin, nie ma co liczyć, by wytrzymał cały dzień bez poprawek. Niestety kilka dni po stosowaniu tego kremu zaczęły mi wyskakiwać dziwne niespodzianki na twarzy. Na jednym blogu przeczytałam o podobnych objawach po stosowaniu tego kremu, postanowiłam więc go odstawić na pewien czas. Po zrezygnowaniu z BB wszystko wróciło do normy. Stąd wiem, że właśnie on się do tego przyczyniał. Mimo wszystko moja mama i siostra są zachwycone jego działaniem i efektów ubocznych nie doświadczyły.

Muszę więc stwierdzić, że po prostu nie jest to produkt dla mnie. Ale u innych może się sprawdzić rewelacyjnie.

Nazwa: Garnier Skin Naturals, BB Cream Miracle Skin Perfector [Beauty Balm Perfector] (Upiększający BB krem 5 w 1)
Cena: 15-25zł
Pojemność: 50 ml
Dostępny: Rossmann, Drogeria Natura, lokalne drogerie


21 komentarzy:

  1. nie mam żadnego BB i jakoś mnie nie kuszą...może dlatego ze ja wolę mocniejsze krycie, a bebiki zazwyczaj tylko delikatnie wyrównują koloryt:)
    pozdrawiam;:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też się jeszcze na żaden bb nie połasiłam ;) i chyba z podobnych względów. mam na twarzy skórę jak papierek i widać mi mnóstwo żyłek a bb sobie z tym nie poradził nistety...

      Usuń
  2. dokladnie ostatnie zdanie oddaje to co myślę o nim "nie jest to produkt dla mnie" :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie też nie ciągnie do żadnych BB, a tym bardziej do tych, tak naprawdę kremów tonujących. Wolę konkretny podkład, dobrze kryjący :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Używałam go latem, był to pierwszy i ostatni BB z jakim miałam doświadczenie. Sprawdzał się nieźle choć dla mnie to po prostu zwykły krem tonujący. Wolę jednak tradycyjną pielęgnację :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja własnie się po niego wybrałam ostatnio do SuperPharm - z tym ,że teraz jest taki nowy z działaniem AntiAge i dzień wcześniej jak poszłam to był a jak wybrałam się dnia następnego to niestety już nie w moim kolorze :( i musze dalej go szukać ,a akurat był w promocji :(
    Mam nadzieję ,ze u mnie nic na skórze nie wyskoczy -ostatnio mam całą poczerwienioną od peelingu od Avonu - MASAKRA

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie używałam, ale nie przepadam za tego typu produktami ^^

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam jeden BB od AA, ale szału nie robi, natomiast jest lepszy od inne podkładu z AA:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam kiedyś jego próbkę, ale w ogóle mi się nie spodobał i przez to zraziłam się do kremów BB :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja w ogóle nie przepadam za BB :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam go, ale niespodzianki nie były miłe. Dodatkowo jest za ciemny dla mnie i dawał taki pomarańczowy efekt. :/

    OdpowiedzUsuń
  11. eh masakra z tymi ciasteczkami... Coś mi blokuje ;/

    OdpowiedzUsuń
  12. Te wszystkie drogeryjne BB są niestety niezłymi podróbkami i z tymi prawdziwymi niewiele mają wspólnego:/

    OdpowiedzUsuń
  13. ech...tym bardziej się już więcej nie skuszę na żaden pseudo BB krem...

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja mam ten krem w wersji dla cery mieszanej i strasznie mi wysuszył calą twarz. Po prostu coś okropnego...

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja próbuję go sprzedać, ale widzę że opinie są różne :P Dostałam go od cioci i przysłala mi - bladej blodnynce wersję dla ciemnej karnacji :P

    OdpowiedzUsuń
  16. Jakoś w ogóle nie kuszą mnie te wszystkie pseudo BB kremy, które z oryginałami nic wspólnego nie mają.

    OdpowiedzUsuń
  17. no niestety jeżeli u Ciebie coś wyskakiwało to u mnie z pewnością będzie tak samo:) także garnierowu muszę podziękować-bardzo przydatna recenzja :):)

    OdpowiedzUsuń
  18. Dałaś mi do myślenia tą recenzją. Jakiś czas temu stosowałam ten BB krem Garniera i nawet mam jeszcze jedno opakowanie w zanadrzu. Jednak przez moje problemy z trądzikiem, który pojawia się ciągle i wszędzie, ciężko jest mi określić czy to przez ten kosmetyk, czy może przez pogodę, przez coś, co zjadłam albo jeszcze coś innego. Niestety moja buźka po nim wcale nie wygląda lepiej niż bez makijażu, bo w ogóle nie kryje moich niedoskonałości, jedynie lekko ujednolica koloryt cery.

    OdpowiedzUsuń

Jestem wdzięczna za każdy pozostawiony komentarz - to niezwykle motywuje do dalszego pisania!