Szukamy maseczki idealnej: maseczka liflitngująca JS Beaute

Złote dodatki do mieszkania (i nie tylko) {mini-przegląd dekoracji w kolorze gold and white} Z O B A C Z

Po raz kolejny wpis w ramach akcji "Szukamy maseczki idealnej" dopiero w niedzielę... Tym razem czas na testowanie maseczki znalazłam na początku tygodnia. Postanowiłam przetestować maseczkę na okolice oczu firmy JS Beauty. Szczerze powiem, że nie pamietam w jaki sposób znalazła się w moim posiadaniu... Nie mogłam też o niej znaleźć wiele informacji w internecie. Postanowiłam więc zapytać na FP firmy o cenę i dostępność maseczki.  Niestety do tej pory odpowiedzi nie dostałam. Swoją drogą uważam, że skoro już firma "inwestuje" w założenie FP to mogłaby zadbać o kontakty z "lubisiami".


Maseczka znajduje się w białym, plastikowym opakowaniu. Znajdujemu na nim informację o produkcie, sposób użycia i skład.


Skład:


Maseczka jest w formie proszku, który mamy rozrobić w proporcji 3:1 z wodą i mieszać do czasu uzyskania jednolitej konsystecji. Następnie należy nałożyć warstwę ok. 2mm na okolice oczu.


Przygotowałam wszystko według instrukcji i wydaje mi się że lepiej dodać mniej wody. Według mnie konsystencja była trochę za rzadka, przed co maska trochę spływałam. Efekt był taki:


Przez to maska też nie dała się zdjąć, jak typowe peel-off - musiałam ją zmyć. Ale myślę, że to kwestia dobrania proporcji.

Maseczka jest bardzo wydajna. Przygotowałam ją z malutkiej, płaskiej łyżeczki i starczyła mi na całą twarz (mimo, że jest na okolice oczu, postanowiłam zaryzykować))

Efekt bardzo fajny - skóra napięta, gładka i nawilżona. Szczerze powiem, że maseczka całkiem ciekawa, choć znowu długi czas trzymania na twarzy. No i niestety nie wiem narazie ile kosztuje i gdzie można ją kupić.

Może któraś z Was o niej słyszała?

Nazwa: JS Beaute, Maseczka liftingująca na okolice oczu
Pojemność: 15 g
Cena: ?
Dostępna: ?

14 komentarzy:

  1. Nie znam tej maseczki. Faktycznie chyba jednak mniej wody trzeba dodać :) Z chęcią bym ją wypróbowała na sobie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pierwszy raz widzę. Jeśli jest do okolic oczu to i Twoje ryzyko było słuszne, że użyłaś na resztę twarzy. Skóra koło oczu jest delikatna i jeśli tam maseczka krzywdy nie robi to i nigdzie nie zrobi :)

    OdpowiedzUsuń
  3. No z tą ilością wody to chyba rzeczywiście trochę przesadzili :) Aczkolwiek sam produkt fajny i ciekawy , nie mam pojęcia gdzie można go dostać :( Ależ tutaj dawno nie było recenzji , czy tylko mi się tak wydaje ? :P

    OdpowiedzUsuń
  4. pierwszy raz widzę tę maseczkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. nei znam tej maseczki... zaciekawila mnie. Hmm po rozrobieniu wygląda na bardzo rzadką wiec sie nie dziwie ze splywala ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ciekawa maseczka. Jeszcze nie miałam peel-off doo rozrobienia :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nigdy nie słyszałam o tej maseczce :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Maseczka na oczy? pierwszy raz widzę ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. też nigdy nie miałam kontaktu z tą maseczką, ale jakoś wolę gotowce:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawa się wydaje : ) Jak będziesz wiedziała coś o dostępności to napisz o tym na blogu, bo chętnie wypróbuję : >

    OdpowiedzUsuń
  11. pierwszy raz słysze o maseczce na oczy a tym bardziej o tej :D

    OdpowiedzUsuń
  12. jak już się dowiesz ile kosztuje i gdzie można ją kupić, daj koniecznie znać!;)

    OdpowiedzUsuń

Jestem wdzięczna za każdy pozostawiony komentarz - to niezwykle motywuje do dalszego pisania!