Błoto do włosów - lepsze niż odżywka?

SZUKASZ IDEALNEGO PREZENTU DLA MĘŻA, RODZICÓW. DZIADKÓW...? 🎁 🎁 🎁
Gwarantuję, że te 3 są najlepsze jakimi możesz obdarować swoich bliskich!
Z O B A C Z

Jakiś czas temu dostałam od drogerii uholki.pl dwa produkty od testów. Jednym z nich jest błoto do włosów od Bielendy.


Błoto schowane jest w 15ml saszetce, co przy moich krótkich włosach starczyło na dwa użycia. Uważam, że saszetki są dobre, ale raczej na jakieś wyjazdy - na codzień odżywki do włosów wolę w opakowaniach o większych pojemnościach.

Skład:

 
Najczęściej myję włosy wieczorem i zapomniałam zrobić zdjęcia zawartości. Spodziewałam się jakiejś brązowej papki, ale nic z tych rzeczy - ma konsystencję rzadkiej, kremowej odżywki. Łatwo się nakłada na włosy i równie łatwo spłukuje.
Obietnica producenta:


Producent obiecuje nawilżenie, regenerację i oczyszczenie...  Szczerze powiem, że jeśli widzę produkt w saszetce i takie obietnice, to liczę na spektakularne efekty. Co ja mogę o błotku napisać? Nie dużo bo po dwóch użyciach ciężko stwierdzić czy stan włosów się poprawił (tym bardziej, że moje nie są w złym stanie). Z pewnością po użyciu błota włosy były miękkie, delikatne... dla mnie może aż za miękkie, bo moje baby hair niesfornie unosiły się do góry :). Brakowało mi za to połysku - lubię jak po użyciu odżywki włosy pięknie się błyszczą.

Podsumowując - bo użyciu błota włosy są miękkie, gładkie i łatwe do rozczesania, jednak jakichś spektakularnych efektów nie widziałam. Cieszę się jednak, że miałam okazję wypróbować coś innego niż standardowe odżywki.


Nazwa: Bielenda, Afryka Spa, Błoto do włosów z glinką ghasoul
Pojemność: 15 g
Cena: 3 zł
Dostępny: drogeria uholki.pl

Miałyście? U Was się sprawiło?

17 komentarzy:

  1. Mało opłacalny interes z tym błotkiem.
    Ciekawa jestem czy to nie chwyt marketingowy z nazwą błotko zamiast odzywka:))

    OdpowiedzUsuń
  2. Hmm, nie lubię jak nie ma połysku. Coś mi tu ściemą pachnie. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Hmm.. nie miałam ale z chęcią bym z ciekawości wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  4. też spodziewałabym się szarego czegoś, a nie odżywkowego "normalnego" wyglądu.

    OdpowiedzUsuń
  5. Chyba bardziej wolę odżywki ;))

    http://dotyk-piekna.blogspot.com/2013/11/reaktywacja-i-recenzja-glamour-line-od.html

    OdpowiedzUsuń
  6. nigdy nie słyszałam o błocie do włosów;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam ją i żałuję, że nie ma jej w dużej butelce ;) używałam już kilka razy.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie zam tej maski/błota do włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie widziałam jeszcze tego produktu. A co ma błoto do tej kremowej konsystencji? Minimalne ilości błota są w tym produkcie? (Takie skojarzenie po błotnej maseczce do twarzy, którą używam).

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam je dziś w ręku ale się rozmyśliłam. Może kiedyś wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  11. nigdzie go nie widziałam ale wygląda interesująco :)

    OdpowiedzUsuń
  12. i tak wszystko z tymi maseczkami/błotami na jedno kopyto ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Słyszałam o błotku do włosów hihih. :-) Sama widziałam ostatnio w Rossmanie i miałam się skusić. :-)

    Ps. kochana u mnie rozdanie, wiec zapraszam! :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Może jakbyś miała więcej tych saszetek to mogłabyś powiedzieć o nim cos więcej :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Miałam szampon z tej serii i bardzo spodobało mi się jego działanie. Chciałabym sprawdzić również z ciekawości to błotko :)

    OdpowiedzUsuń
  16. O błocie do włosów jeszcze nie słyszałam ;)

    OdpowiedzUsuń

Jestem wdzięczna za każdy pozostawiony komentarz - to niezwykle motywuje do dalszego pisania!