Yankee Candle - Snow in Love

Złote dodatki do mieszkania (i nie tylko) {mini-przegląd dekoracji w kolorze gold and white} Z O B A C Z

Dzisiaj kolejny post o Yankee Candle, ale tym razem zachwytów nie będzie. Chciałam Wam pokazać "Snow in Love". Sama wybrałam ten zapach, ale liczyłam na coś innego.


Mogę powiedzieć, że zapach rzeczywiście jest mroźny i z zimą jak najbardziej się kojarzy... Trudno określić ten zapach, ale jest bardzo charakterystyczny i nie za bardzo trafił w mój gust. Wolę zapachy, które tworzą ciepły, przytulny klimat. Ten wosk mogłabym określić jako orzeźwiający...

Mimo, że zapach nie mój, to nie mogę odmówić mu intesywności. Wystarczy odrobinka wosku i kilka chwil, by zapach rozniósł się po całym domu.

http://chocobath.pl/

Nazwa: Yankee Candle, Snow in Love
Pojemność: 22 g
Cena: 6 zł

Wcześniej opisywane:


18 komentarzy:

  1. nie wiem czemu,może przez nazwę strasznie kojarzy mi się z czymś romantycznym:D

    OdpowiedzUsuń
  2. Mi też się zbytnio nie spodobał .. ;/

    OdpowiedzUsuń
  3. Zimy akurat nie lubię więc zapach chyba nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam ale kuszące są te zapachy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. wosk w sam raz dla mnie ;D ja lubię takie orzeźwiające zapachy (;

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja właśnie zamówiłam więc zobaczę co i jak :)

    OdpowiedzUsuń
  7. a ja ciągle się wybieram i wybieram, żeby kupić woski i wybrać się nie mogę ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Też niezbyt mi przypadł do gustu, jest zdecydowanie ZA mocny :/

    OdpowiedzUsuń
  9. Jakoś nie mogę się zdecydować i zakupić tych wosków.
    Ale dobrze wiedzieć na przyszłość jakich unikać :)

    OdpowiedzUsuń
  10. A ja jeszcze tydzień temu nie wiedziałam o ich istnieniu. Chyba trzeba będzie zainwestować i zakupić :)

    OdpowiedzUsuń
  11. mialam go,dla mnie smierdzi niesamowicie!tak duszace perfymy strarszej pani
    oddalam kolezanke... ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Widze w oddali moj ukochany Pink Sands..mmm

    OdpowiedzUsuń
  13. JA koniecznie w tym tygodniu kupuję kominek i odpalam woski :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Właśnie jest on strasznie trudny do zdefiniowania, niby orzeźwiający, a z drugiej strony przytłacza. Jednak ja się z nim polubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jestem ciekawa ale nie lubię mroźnych zapachów, wystarczy że zima jest mroźna. ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. A spodziewałam się po nim właśnie typowo ciepłych, słodkich aromatów, bo o tej porze zdecydowanie takie wolę:)

    OdpowiedzUsuń
  17. mnie też ciężko było opisać ten zapach, kojarzy się z zimą i ma w sobie coś charakterystycznego dla tej pory roku

    OdpowiedzUsuń

Jestem wdzięczna za każdy pozostawiony komentarz - to niezwykle motywuje do dalszego pisania!