7 typów ludzi, których unikam jak ognia...

Złote dodatki do mieszkania (i nie tylko) {mini-przegląd dekoracji w kolorze gold and white} Z O B A C Z

Nie ma osoby, która lubi wszystkich. Na pewno macie parę osób, za którymi nie przepadacie. Postanowiłam spisać jakiego typu ludzi unikam i wyszło tego całkiem sporo. Jesteście ciekawi kto najbardziej działa mi na nerwy?

7 typów ludzi, których unikam jak ognia...

1. Egoista... 

Myśli tylko o sobie, a Ciebie chce tylko wykorzystać do swoich celów. Nie raz spotkałam takich, których obchodzi tylko czubek własnego nosa. Nawet w blogosferze takich nie brakuje. Chętnie pomagam początkującym, choć sama zbyt dużej wiedzy nie mam. Ale już nie raz się nacięłam... Ja odpowiadam, pomagam, podpowiadam... A druga strona obiecuje, że zapyta, że się dowie... a gdy potrzebujesz pomocy nagle kontakt się urywa, lub kończy na "obiecankach cacankach". Nie znoszę takich ludzi i unikam ich jak ognia.

2. Lizus/Kłamczuch... 

Te dwie grupy ujęłam razem bo często lizus to kłamczuch. Zazwyczaj gdy ktoś jest nadzwyczaj miły wzbudza u mnie podejrzenia. Może nie do końca słuszne, ale już nie raz się nadziałam... Lizus w Twoim towarzystwie z wszystkim się zgadza, chwali, "w tyłek włazi", a za twoimi plecami tak Cię obsmaruje... Jeśli ktoś w moim towarzystwie dla zasady non stop obgaduje innych nie ma u mnie szans. Jaka jest pewność, że mnie nie obsmaruje?
A kłamczuch? Kłamczuch potrafi wymyślać niezwykłe wymówki, dlaczego nie mógł przyjść, pomóc, czy cokolwiek innego... W tym momencie pewnie siedział sobie ze znajomymi, w kinie itd, a Tobie mydli oczy bajeczkami o chorej mamusi... Szczerość ponad wszystko!

3. Leń... 

Na pewno miałyście takie sytuacje, że ktoś Wam coś obiecuje, a nic z tego nie wynika. Najpierw jest "jutro", później "za tydzień", aż w końcu nigdy...  I nie chodzi mi tu o kłamstwo, ale zwykłe lenistwo czy olewactwo. Rozumiem sytuacje losowe, ale jeśli notorycznie nie masz na nic ochoty, ociągasz się i "wszystko ci jedno" to jak chcesz zdobyć przyjaciół?  

4. Prowodyr... 

Nie wiedziałam jak nazwać tą grupę. Chodzi mi o osoby, które uważają się za lepsze od innych i na każdym kroku mają zamiar ci to udowodnić... Miałam raz "znajomą", która na każdym kroku musiała podkreślić, że ona jest piękniejsza, mądrzejsza, bardziej towarzyska. Przegięła gdy nawet przy moim mężu potrafiła powiedzieć jaka to ona nie jest, a ja jestem nikim. Dla takich osób nie ma wstępu do mojego domu.

5. Narzekacz... 

Nie lubię przebywać w towarzystwie osób, które nie potrafią znaleźć w swoim otoczeniu nic pozytywnego. Wiadomo, że można mieć gorszy dzień, problemy.. Ale jeśli każdą rozmowę zaczynasz od narzekania to nie przychodź do mnie...

6. Trzeszczący Pustak....  

Niestety zauważyłam, że osoby którym buzia się nie zamyka, tak naprawdę nie mają nic do powiedzenia... Gadają, żeby gadać. Zajmują Ci czas, a nic z tego nie wynika. Nie potrafią powiedzieć nic sensownego, ciekawego... Do tego nie potrafią słuchać. Są zainteresowani "rozmową z Tobą" tylko wtedy, gdy to oni mówią.

7. "Ciotka  Dobra Rada"... 

Nikt nie działa mi bardziej na nerwy niż osoba wszechwiedząca, ekspert w sprawach wychowania dzieci, stosunków międzyludzkich, aranżacji wnętrz, kuchni i kto wie w czym jeszcze...

Pewnie można by tu dopisać więcej... ale tych typów nie lubię najbardziej i w miarę możliwości unikam jak ognia.

Wcześniej pisałam o osobach, którymi lubię się otaczać - kto przegapił zapraszam tutaj.




41 komentarzy:

  1. Miałam kiedyś przyjaciółkę, która należała do punktu 4. Niestety zauważyłam to dopiero po jakimś czasie. Zawsze musiała być najlepsza i najpiękniejsza, a gdy dostałam lepsza ocenę to był foch na trzy dni. Nie wiem jak mogłam być tak głupia. takie osoby mają widocznie również jakąś moc omamiania ludzi :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie chyba tak.... też na początku tego nie zauważałam i ten typ chyba jest najgorszy....

      Usuń
  2. Ha, totalnie się zgadzam, może tylko kolejność nadałabym inną tym punktom, ale tak to przedstawiłaś wszystko, co i mnie razi w ludziach. Też miałam 'przyjaciółkę' taką jak Paczaj Ka, też natknęłam się na wielu pustaków, a Ciotki Dobre Rady sprawiają, że mam ochotę załadować karabin. Tyle że nie mam karabinu.

    Narzekacze to bardzo często spotykany gatunek w Polsce - czasem i mi się włącza ten tryb, ale wtedy sama z sobą nie mogę wytrzymać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kolejność totalnie przypadkowa :) Znajoma nr 5 podpadła nie tylko mnie - skończyło się na tym, że musiała się wyprowadzić z miasteczka - bez karabinu się obeszło... ale jak wspomnę jej imię to nadal mnie trzęsie :)
      I mnie tryb narzekania się włącza, ale na szczęście tylko na chwilę :)

      Usuń
  3. Uśmiałam się serdecznie z tych opisów. Staram się unikać narzekaczy i osób emanujących negatywną energią.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem leniem, ale tylko we własnym zakresie na szczęście :D jak ktoś prosi s=to staram się spiąć poślady :D znam jedną osobę do której mogę podpisać wszystkie punkty może oprócz 3 i powiedzmy 5. Taka kumulacja to dopiero wybuchowa mieszanka...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czasem każdy musi być leniem, ale nie przez całe życię :) niestety też spotkałam takich, którzy zawierają w sobie pakiet :)

      Usuń
  5. 4. --> najpierw przypaliłabym włosy, później zabiła, ożywiła i znów zabiła, by ostatecznie zakopać w ogródku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mój nr 4 już miał przypalone włosy notorycznym rozjaśnianiem + tona brokatu pod oczami... och ach :) na szczęście teraz zawraca d.. komuś innemu :)

      Usuń
  6. Ja chyba najbardziej nie znoszę 5!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. podpisuje się swoimi czterema łapkami (;)) pod twoim postem, to również są osoby, których i ja unikam...

    OdpowiedzUsuń
  8. Jestem na etapie w sowim życiu kiedy właśnie takie osoby usuwam z swojego życia lub próbuję ograniczyć kontakt z takim ludźmi, ale najbardziej denerwują mnie takie osoby co wszystko najlepiej wiedzą chociaż tak nie jest i nie da się takiej osobie przetłumaczyć nic kompletnie nic, ona wie wszystko najlepiej i koniec . Osoby które uważają się za najlepsze od wszystkich to dopiero jest, miałam kiedyś tako osobę w pracy jak pracowałam jako kelnerka czasami miałam ochotę normalnie rozwalić jej jakoś butelke na głowie ;). Uważała się za najlepszą, ładniejszą i w ogóle naj naj a było to głupi pustak :/

    http://katarzynkowyswiat.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja z kolei nienawidzę osób dwulicowych, można to chyba podpisać pod lizusa/kłamczucha. U nas na studiach mój kierunek przez 3 lata był kierunkiem zamawianym i dostawalismy całkiem spore stypendia. Nawet nie zdajesz sobie sprawy co ludzie wyczyniali żeby te stypendia dostać...dla ciebie cudowny kolega, ale jak przychodzi co do czego to cie obsmaruje
    przed całym rokiem -.-

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zazdroszcze.... wredoty zawsze się znajdą... gorzej jak trzeba ich znosić...

      Usuń
  10. 4,5,7 to zdecydowanie najgorsi ludzie. Ja wśród czytelniczek mam taką ''ciotkę'', która wszystkiego się czepia, że wyskoczyło mi coś na twarzy, że źle stanęłam, że mogę zwiększyć czcionkę (jak zwiększyłam, to znowu zmniejszyć), że mam mało komentarzy.. Weszłam na jej bloga a ona ma po 3 komentarze do posta i ogrom błędów ort. To naprawdę denerwuje..

    zapraszam do mnie:
    http://alekssandrasssss.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście w blogowym światku z takimi się nie spotkalam, ale niestety tacy istnieją.... a możliwe ze ta osobka pi prostu ci zazdrości a sama ma wielkie kompleksy :-)

      Usuń
  11. Boże...7 to jest najgorsze co moze być..zawsze nazywam takich ludzi "na każdy temat"(leciał kiedyś taki program w TV nie wiem czy oglądałaś) Bo oni autentycznie są na każdy temat.Nauka,rodzina,związek,wygląd...A czemu bez ślubu żyjecie? a czemu kasę na to wydajecie? a czemu nie na to? a już 21 lat to czas na dziecko, a nie patrz na studia...
    Ogłupieć można:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam - Jagielski :-) wczoraj mialam wysyp rad o wychowaniu dzieci.... od starej panny :-)

      Usuń
  12. nie lubię ludzi którzy "wszystko wiedzą lepiej" ;( całej reszty opisanej przez Ciebie też !

    OdpowiedzUsuń
  13. no to nie lubimy podobnych ludzi :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Chyba mamy identyczny gust:) Z "ludźmi, którymi lubisz się otaczać" też tak stwierdziłam:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Również nie lubię egoistów oraz lizusów tacy ludzie najbardziej mnie irytują

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja nienawidzę kłamczuchów... są okropni!

    OdpowiedzUsuń
  17. co do 4 to jestem tego samego zdania...takie osoby sa dla mnie pierwsze do utylizowania:D

    OdpowiedzUsuń
  18. Smutne jest to że pełno jest takich ludzi!
    Pięknie nazwałaś dwa ostatnie punkty ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Najgorzej jak to wszystko zmieści się w jednej osobie :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Zgadzam się z wszystkimi punktami, ja niedawno doszłam do takiego momentu w życiu, że postanowiłam zrobić konkretny przesiew wśród znajomych. Miałam już dość afer i obłudy - okazało się, że po przemyśleniu sprawy, niewiele osób zostało. Oczywiście na niektóre cechy przymykam oko, bo wiadomo, że nikt nie jest idealny. Mówię 'nie' jedynie osobom toksycznym, takim przez które ja czuję się źle. Muszę przyznać, że po takim odsiewie znajomych, czuję się zaskakująco dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Zdecydowanie przyjemniej czytało się o ludziach z ktorymi lubisz spędzać czas, ale cóż nie tylko tacy po tej planecie chodzą. Ja przez ostatnie 1,5 roku też stałam się bardzo wyczulona na wszelkie wampiry energetyczne. Bo wcześniej szczerze mówiąc jakoś nie wierzyłam w to stwierdzenie. No ale też muszę przyznać, że miałam fajnych, kreatywnych i szalonych znajomych :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Zgadzam się w zupełności! Mnie chyba najbardziej denerwują typ 1 i 5. Ale tak najnajnajbardziej to po prostu dwulicowcy. Nie ma nic gorszego od kogoś kto udaje, że jest Twoim przyjacielem a potem Cie obgaduje. Obyśmy spotykali jak najmniej takich ludzi na naszej drodze :)

    OdpowiedzUsuń
  23. 5. Narzekacz - zauważyłam, że rozmowa z taką osobą powoduje, że i ja łapię się na tym, że zaczynam narzekać. Zaczęłam w takich rozmowach albo zmieniać temat, albo je kończyć. Pomaga.

    OdpowiedzUsuń
  24. Osoba fałszywa/zakłamana - tutaj chyba nie muszę tłumaczyć czemu od kogoś takiego wolę się trzymać z daleka :)

    A egoista? Tutaj polemizowałabym z Twoją definicją tej osoby. Dla mnie egoista to ktoś, kto tak mocno kocha siebie, że jest ta miłościa tak przepełniony, że w kocu przelewa ją na innych. (A może jestem nazbyt optymistką mysląc w ten sposób? :))

    Poza tym egoizm w niektórych przypadkach jest wręcz zalecany! Np. w seksie :) Ma być Tobie dobrze! Wtedy będzie to emanowało na drugą osobę i ona będzie również wniebowzięta :D Skrajny przykład, ale przykład na to, że myślenie przede wszystkim o sobie (nie mylić z myśleniem tylko osobie) jest jak najbardziej wskazane :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Mnie najbardziej jednak irytuje ta 7 czyli osoba, której mądrość dotyczy każdej dziedziny życia. Zna się na wszystkim, wie co najlepsze i jak powinno być. eh

    OdpowiedzUsuń
  26. czekam czekam bardzo na nową notkę :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Takich ludzi też nie cierpię i unikam jak ognia. Lubię Twoje posty, mają ciekawą, niepowtarzalną treść. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko nie pomyśl że się teraz podlizuję. :D

      Usuń
    2. Ale mi się milo zrobilo :-)
      Twoje wpisy tez lubie czytać a Gryzelde wprost uwielbiam :-)

      Usuń
  28. też staram się unikać takich ludzi, działają wyniszczająco i destrukcyjnie na nas. szkoda czasu.

    OdpowiedzUsuń

Jestem wdzięczna za każdy pozostawiony komentarz - to niezwykle motywuje do dalszego pisania!