Mleczko tonizujące Gerovital - znacie?

Co zrobić z arbuzem?
Kilka pomysłów, które warto wypróbować!
Z O B A C Z

Gerovital - słyszałyście o tej firmie? Ja do tej pory nie - ale opakowania robią pozytywne wrażenie, a i cena nie najwyższa. Drogeria Uholki właśnie wprowadziła do sprzedaży produkty tej marki, a do testów dostałam mleczko tonizujące - zobaczymy czy tylko ładnie się prezentuje:)


Mleczko spakowane jest w eleganckim bordowym kartoniku - niby opakowanie nie jest tak istotne, ale mnie się podoba. Samo mleczko schowane jest w mlecznej buteleczce z pompką ze srebrny wykończeniem...


 

Już pierwszego dnia postanowiłam je wypróbować.. naciskam pompkę i nic... Próbuję po raz kolejny... i nadal nic. Postanowiłam rozkręcić opakowanie i okazało się, że pompka nie ma jak zaciągnąć mleczka bo nie ma rurki... sami zobaczcie:


Myślałam, że to wada mojego opakowania, ale okazało się, że inne osoby mają podobny problem. W każdym razie mleczko udało mi się wydobyć. Trzeba przechylić opakowanie do góry nogami, wstrząsnąć i w takiej pozycji naciskać pompkę. Jak dla mnie trochę nieporęczne i radziłabym jednak popracować nad dozownikiem. Zaleta jest taka, że dzieciaki też same nie dały rady mleczka wycisnąć.

Ale co do samego mleczka jestem bardzo zadowolona. Mam cerę mieszaną (tłustą), jednocześnie skłonną do występowania suchych skórek. Niektóre, żeby nie powiedzieć większość, płynów do demakijażu powodowało u mnie ściągnięcie skóry i jej przesuszenia, stąd właśnie mój wybór często pada na mleczka. 

To mleczko całkiem dobrze radzi sobie z demakijażem. Nie wiem jak poradziłoby sobie z większą tapetą - mój makijaż ogranicza się do podkładu, tuszu i ewentualnie cienia do powiek. Po przetarciu twarzy skóra jest aksamitna i niesamowicie miła w dotyku, a do tego nie lepi się. Czuć, ze twarz została oczyszczona - niestety po użyciu niektórych mleczek mam wrażenie jakby pokryła twarz jakąś mazią, a nie ją oczyściła...

Podsumowując, produkt bardzo przypadł mi do gustu i zagości u mnie na dłużej... Jednak prośba do producentów o pomyśleniu nad lepszym dozownikiem.
 
http://uholki.pl/product/3878059/art-de-lautrec-wodoodporna-kredka-do-oczu-smoky-eyes-z-gabka-2g.html

Nazwa: Gerovital, H3 Evolution, Mleczko tonizujące do demakijażu 2w1 
Cena: 34,19 zł
Pojemność: 100 ml
Dostępność: Uholki.pl

EDIT:  Te butelki mają w denku dziurkę, wystarczy wsadzić tam np. wykałaczkę i pchnąć do góry. Zadziała bez pudła. Znajduje się tam tłoczek, który trzeba ruszyć, wtedy kosmetyk wędruje go góry. Otwarcie butelki bardziej szkodzi bo tłoczek działa na zasadzie podciśnienia. 


25 komentarzy:

  1. Ja wole używać płynów micelarnych ńie mleczka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja z miceli używałam tylko ten biedronkowy... ale nie sprawdził się u mnie...

      Usuń
  2. a może właśnie o takie dozowanie do góry dnem chodzi?
    Opakowania faktycznie robią wrażenie ale nigdy nie słyszalam o tej firmie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może to normalne... sama nie wiem:)

      Usuń
  3. Mój w końcu też wydobyłam, ale tak jak piszesz trzeba je dozować do góry nogami.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zapowiada się fajnie, ale osobiście nie lubię mleczek :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mi się wydaję że jest to opakowanie próżniowe typu air-less :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sprawdziłam - są takie opakowania, ale i tak powinno w pionie chyba zaciągać?

      Usuń
    2. nom powinno powinno :)

      Usuń
  6. nie znam, ale wygląda luksusowo :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Prezentuje się elegancko, ale ja mleczek nie lubię używać. Totalnie nie sprawdzają się u mnie, za to micele uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. nie znam,wolę płyn micelarny niż mleczko.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja rowniez uzywam mleczkem, to mnie zaciekawilo, choc faktycznie dozowanie bez rurki moze byc nie lada wyzwaniem ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. ja sie niestety zraziłam do mleczek do demakijażu. bo zawsze mi oczy podrażnia ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Heh, trochę lipa z tym opakowaniem ;-) Ja jednak się nie skuszę, bo nie przepadam za mleczkami i nie służą one mojej tłustej cerze

    OdpowiedzUsuń
  12. No z tym dozownikiem to niezła bania :) Ja raczej mam sprawdzone mleczko z firmy Celia :)

    OdpowiedzUsuń
  13. fajnie się prezentuje ;) a o firmie słyszałam, ale nie miałam jeszcze okazji używac niczego od nich :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nigdy nie słyszałam o tych produktach, ale brzmi ciekawie ;)
    Pozdrawiam serdecznie!
    P.S. Czy tylko ja nie mogę dodawać blogów do obserwowanych? Pojawia się błąd i rada, żeby spróbować ponownie później - od 2 dni to samo ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja na razie mam to szczęście, że sama mogę dodawać...
      możesz spróbować wg tej instrukcji
      http://www.kosmetykipanidomu.pl/2014/03/obserwuj-nie-dziaa.html

      Usuń
  15. Ja słyszałam już o tej firmie, a co do mleczka sam wygląd opakowania jest ok, ale szkoda,że okazało się ono niekompletne (bez rurki) :( Chętnie bym je wypróbowała, bo jak widać na wszystko można znaleźć sposób:)

    OdpowiedzUsuń
  16. pierwszy raz o nim słyszę, nie znam nawet tej firmy;)

    OdpowiedzUsuń

Jestem wdzięczna za każdy pozostawiony komentarz - to niezwykle motywuje do dalszego pisania!