Pierwsze objawy ciąży (czyli czuję się potwornie)

Depilacja nie musi boleć!
Co zrobić, żeby depilacja była bardziej komfortowa, a nogi idealnie gładkie?
Z O B A C Z

"Jakie są pierwsze objawy ciąży?" Wiecie, że to jedno z najczęściej wyszukiwanych haseł w Google... No może po tym "czy jestem w ciąży"... ale nie wiem kto takiej odpowiedzi oczekuje po Google? Każda kobieta jest inna... każda ciąża jest inna...

pierwsze objawy ciąży

W większości filmów jak kobieta jest w ciąży to oczywiście zanim się o tym dowie musi zaliczyć toaletę... Poranne mdłości co prawda są objawem ciąży, ale przecież nie każda kobieta je ma (na szczęście). Mnie to szczęście ominęło, jak i wiele moich koleżanek. Niestety za to siostrę mdłości wykończyły - wymiotowała nawet po łyku wody.

Ale w końcu wymioty to nie jedyny objaw. Brak okresu? Dla wielu oczywisty objaw - u mnie w dwóch przypadkach "niby okres" miałam, ale z racji, ze ciąże wyczekiwanie to już dzień po terminie test:) Fakt, że taki "niby okres" się różni, ale nie planując ciąży można się pomylić.

Często tak bywa, że jeśli planujesz ciążę, to w każdym miesiącu widzisz objawy ją potwierdzające. Z drugiej strony gdy nie planujesz - mogą pojawić się wszystkie a faktów nie skojarzysz - coś o tym wiem:) Pierwsze dwie ciąże wyczekiwane, testów zapas i w każdym miesiącu oczekiwanie. Za pierwszym razem naczekaliśmy się ponad dwa lata. Za trzecim razem okresu brak, do tego kilka innych objawów, a ja się nie zorientowałam przez długi czas....

U mnie nigdy nie było typowo - w pierwszych dwóch ciążach kompletnie żadnych zatruwających życie objawów. Dopiero pod koniec nogi mi spuchły, ale wtedy lato było baaardzo gorące.

Za to trzecia ciąża daje mi popalić.... Co prawda nie wymiotuję, ale... 

1. Osłabienie... potworne osłabienie... 

 Wiadomo, że jednym z objawów ciąży jest większe odczuwanie zmęczenia i senność. Ale żeby nie było możliwe przejście paruset metrów to chyba już za dużo!  Minimalny wysiłek kończy się u mnie zawrotami głowy, mroczkami przed oczami... pozostaje mi tylko usiąść... a najlepiej się położyć (bo i siedzenie mnie męczy). Uwierzcie przy dwójce dzieci chyba wolałabym już wymioty.... a tak od ponad miesiąca nie jestem w stanie domu ogarnąć... jedyna radość życia to napisać posta:)

2. Metaliczny smak w ustach.... 

na szczęście nie w trakcie jedzenia. Ale od razu po zakończeniu posiłku mam wrażenie jakbym oprócz obiadu zjadła też łyżkę... Uczucie może nie męczące, ale mało przyjemne...

3. Katar...

to był jeden z pierwszych moich objawów. Na początku pomyślałam, że to alergia na płyn do płukania, który użyła mama... Jednak taki katar/nie katar utrzymywał się przez dłuższy czas (w sumie przez ponad miesiąc), aż położna mnie uświadomiła, że to też może być wynik ciąży. 

4. Problemy z kręgosłupem... 

Pamiętam, że w obu pierwszych ciążach miałam od samego początku problemy z kręgosłupem - najczęściej gdy się schylałam. W momencie gdy chciałam się podnieść, tak jakby coś mi się klinowało i musiałam ponownie się schylić, żeby się wyprostować. Gdy byłam u mamy złapało mnie właśnie takie "coś" i jeszcze żartowałam, że tylko w ciąży mnie tak bolało... parę dni później zorientowałam się, że to też ciążą...

5. Silikony.... 

śmieję się, że nie muszę sobie sprawiać implantów - wystarczy zajść w ciąże i 2 rozmiary więcej na starcie. Ale na tym koniec przyjemności bo ból wszystko psuje...

6. Zachcianki 

- nie pokazujecie mi żadnych zdjęć jedzenia.... co zobaczę to ochotę mam... Jeden pożytek z tego, że próbuję nowe potrawy. Zobaczyłam u Daylicooking ognisty gulasz i musiałam go zrobić (polecam - pyszny).

7. Nocne wstawanie

 - chyba maluch postanowił przypomnieć mi co mnie czeka i już teraz minimum jedna pobudka w nocy do toalety...

Jestem ciekawa jakie objawy wy miałyście/macie? I jak sobie z nimi radziłyście?

Mam nadzieję, że następne tygodnie będą lepsze...


74 komentarze:

  1. Ej karolina ukradłaś mi post, właśnie taki pisze u siebie he he
    Co do moich zachcianek to w pierwszej ciązy raz dosłownie mnie zemdliło i tyle.
    W tej ciązy to mam punkt;
    1,
    2,
    4,
    6,
    7,
    Masakra, co?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie 3. ustąpiła na szczęście... reszta uparcie się trzyma...
      jestem ciekawa twojego posta :)

      Usuń
  2. Tak mi przyszło do głowy... może to że jest tak inaczej niż przy poprzednich ciążach, oznacza że to będzie dziewczynka tym razem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może i tak... choć przeczucie mam inne :)

      Usuń
  3. ojjj mnie przy 2 ciążach męczyły wymioty aż do 5 miesiąca...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. współpczuje... ja gdybym zaczęłam to też pewnie by się nie skończyło... bo jak wymiotuję to wymiotuję jak widzę, że wymiotuję... ble..

      Usuń
  4. Witaj!

    Masz rację Kochana każda ciąża jest inna.
    Ja obecnie jestem w 3 ciąży i niestety mdłości, wymioty, zgaga towarzyszy mi teraz jak i w dwóch poprzednich:( Co do smaków to fakt, każda ciąża inaczej :) W pierwszej ciąży czekolada mi śmierdziała, w drugiej codziennie jadłam tabliczkę czekolady z bakaliami a teraz po wszystkim co zjem jest mi niedobrze tylko słone mnie ratuje :) Więc objadam się sałatką grecką bo w niej feta i oliwki :) Z własnego doświadczenia wiem, że nie ma co po smakach czy zachciankach stwierdzać ( przewidywać) płeć dziecka, bo w każdej ciąży jadłam inaczej a i tak mam dwóch synów i podobno trzeci w drodze :P Bardzo mocno nastawiłam się na dziewczynkę ale jakoś pomału zaczynam się oswajać z tą myślą, że w domu będą sami faceci a ja do 40 osiwiej :P Tatuś nauczył synów okrzyku " chłopcy górą" i tak chodzą mi i śpiewają......

    W pierwszej ciąży czułam się wspaniale ale dużo spałam. W drugiej już nie mogłam sobie pospać bo trzeba było Jasia pilnować ale szybko się męczyłam. A teraz Jaś duży więc ma oko na Jacka gdy ja przymknę oczy na 15 minut :) Strasznie szybko się męczę już od samego początku ciąży! Ból pleców towarzyszy mi od porodu Jacka :( Mam nadzieję, że się nie pogorsz... Już od 3 miesiąca mam skurcze więc nie mogę dużo chodzić, mam się oszczędzać :(

    Każdą ciążę sama wyczułam a testy ciążowe tylko to potwierdzały :D Ale tą obecną to już wyczułam w jej pierwszym tygodniu ( wiem kiedy doszło do poczęcia) - niesamowity ból piersi i sutków, no i to wstawanie do toalety w nocy.... :( Dla potwierdzenia w 8 dniu zrobiłam test ciążowy i jak się zdziwiłam gdy nie pokazał dwóch kresek o_O Dopiero po paru godzinach pojawiła się ta druga kreseczka ale jaka delikatna :D Co do SILIKONÓW masz rację co ciąża to o dwa rozmiary większe :P Przynajmniej mąż się cieszy bo ja już mniej :P

    Pozdrawiam serdecznie i dużo zdrówka Wam życzę :)

    Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też czuję że 3 chłopak będzie... będziemy miały drużynę piłkarzy :) na razie kończę 12 tydzień więc pewnie jeszcze się na najbliższej wizycie się nie dowiem...
      Co do silikonów to racja - mąż ma mniejszą frajdę, bo przyjemność dla mnie też nie najlepsza:)
      A ty prowadzisz jakiegoś bloga? Chętnie zajrzę :)

      Usuń
    2. Jakoś nie mam weny do prowadzenia bloga :) Wole sobie poczytać inne jak mam czas
      :)

      Usuń
    3. cieszę się, że mnie odwiedzasz:)

      Usuń
  5. ech nadal nie mogę Cię dodać do obserwowanych na google :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. blogger szaleje... a próbowałaś wg tego sposobu? u mnie działa
      http://www.pasjekaroliny.pl/2014/03/pierwsze-objawy-ciazy-czyli-czuje-sie.html

      Usuń
  6. Moje objawy hehe jak sobie przypomnę to śmiać mi się chce. Pół roku się leczyłam hormonalnie na endo. Przez co przez pół roku było brak miesiączki. Kiedy wzięłam ostatni zastrzyk bardzo wyczekiwałam tych dni. Na tyle bardzo, że zapomniałam że mogę zajść w ciąże bez miesiączki. I też tak się stało a wszystkie objawy jakie miałam zganiałam na to, że to pewnie niedługo miesiączka przyjdzie. Dopiero w szpitalu po kompleksowych badaniach powiedziano mi że to 6 tydz. Jedyne co mnie męczyło to mdłości wieczorne. Straszne to było... ciekawe jak będzie przy drugiej ciąży. Niebawem zaczynam kolejne leczenie endo- pół roczne być może znowu zapomnę i historia się powtórzy. Tobie nie zazdroszczę tych dolegliwości. Mam nadzieje, że szybko Ci one miną :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a może teraz też zganiasz... a coś na rzeczy jest?

      Usuń
    2. nie raczej nie... to byłby istny cud... leki już są wykupione i na mnie czekają. tzn czekam na te ciężkie dni...

      Usuń
    3. życzę byś się nie doczekała... albo ewentualnie w ostateczności przyszły od razu:)

      Usuń
    4. cycki mi nie urosły więc pewnie się doczekam tych dni. ale co by się nie działo mam nadzieje, że będzie dobrze u mnie z leczeniem a u Ciebie z dolegliwościami, które lada dzień miną :)

      Usuń
    5. Najgorsze jest takie czekanie jak nie możesz mniej więcej terminu określić... mam nadzieje ze leczenie szybko zleci :-)

      Usuń
    6. Pół roku to długo ale zleci....

      Usuń
  7. Ciąża to wspaniały czas, ale...no właśnie:) Miałam potężne mdłości do prawie 5-go miesiąca. Wymiotowałam wszędzie gdzie byłam, odruch był tak silny, że nie udawało mi się go powstrzymać - nawet na parkingu pod marketem:P
    Następne co mnie męczyło to potworna senność. Zmęczenie nie, ale spać mi się chciało strasznie:) Dobrze, że to pierwsza ciąża była, to mogłam sobie pozwolić na leniuchowanie. Później dopadły mnie bóle krzyża/lędźwi - koszmar nad koszmary!! Nie mogłam przewrócić się w łóżku, wstać...był płacz i nic więcej:( A później opuchlizna - nogi jak bańki.

    Mam nadzieję, że przy ewentualnej drugiej ciąży nie miałabym takich atrakcji:)


    A Tobie mogę życzyć tylko wytrwałości i oby wszystkie nieprzyjemne objawy szybko minęły:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:)
      Nogi jak bańki miałam w pierwszej ciąży, ale to na sam koniec - włożenie nawet japonek graniczyło z cudem...
      A kręgosłup też pod koniec bolał - moje dzieciaki uważają, że to idealne legowisko:) ten bąbel też to już wyczuł :)

      Usuń
  8. Jeszcze wszystko przede mną ;)
    Z objawów ciążowych najbardziej się boję wymiotów... moja przyjaciółka przez ponad 3 miesiące mało co w ustach miala, bo jak tylko coś zjadła to konczyla w toalecie przytulajac sie do muszli... ale z powiększenia piersi zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) moja siostra też tak miała - na szczęście nie wszystko w rodzinie musi być takie samo:) Dobrze, że po mamie i babci mam łatwe porody inaczej już bym ze strachu umierała:)

      Usuń
    2. hahah, to prawda :D pamiętam jak mi powiedziała, że CHYBA jest w ciąży, nastepnego dnia zrobiła test - potwierdziło się... i zażartowałam sobie "noo.. to teraz będziesz się przytulać częściej do muszli niż do A.", a ona na to "nie, co ty... moja mama nie miała mdłości, babcia też nie.. to i ja mieć nie będę". Cóż... wypowiedziała te słowa w złym momencie :P

      Usuń
  9. Początki to nic końcówka jest dość ciekawa w nocy mało śpisz siusiasz potrójnie i czujesz sie cieżko ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W poprzednich ciazach początki byly lagodne... mam wielka nadzieje ze jak teraz początek jest koszmarny to końcówka będzie lekka... nadzieje zawsze mieć można :-)

      Usuń
  10. Dość przyjazny wpis! :-) Raczej wiek 18+ to nie wiek na ciążę (bynajmniej nie dla mnie), ale miło poczytac takie kobiece wpisy. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam takie które chcialy dziecko od razu po 18-ce... ja świadomie pomyslalam w wieku 24-25 lat
      .. a doczekalam dwa lata później...

      Usuń
  11. Łojojojoj!Kochana w 8-9 miesiącu,synek tak kopał ,że omal nie wykopał mnie z łóżka.Najpiękniejszy widok-stopka-nawet mogliśmy ją wymacać!
    Przez całą ciążę w ogóle nie oglądałamTV-uważałam ,że nie jest mi potrzebna-potrafiłam godzinami rozmawiać o synku,który miał być dziewczynką.Nie miałam większych problemów-no,zachcianki!!!!!!

    Wracając do synka,który miał być dziewczynką-badało mnie kilku niezależnych lekarzy-wszyscy jednoznacznie uznali-dziewczynka.Tuż przed porodem podczas badania USG-pani doktor potwierdziła płeć dziecka.
    Cóż ,jakie było zdziwienie(dla mnie i W. było to nieistotne-najważniejsze-dzidziuś zdrowy).Wojtek powiadamiając rodzinę-"Mam syna"zamiast gratulacji słyszał:"A gdzie dziewczynka?"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jeszcze się zdarza :-) moja siostra liczyla na taka pomylke ale nie wyszlo :-) za to lezala z dziewczyna która urodzila blizniaki spodziewając sie jednego :-) a kopniaki to racja - z jednej strony radość i bardzo przyjemne uczucie ale czasem daja popalic zwlaszcza nocą :-) mimo wszystko wyczekuje pierwszych ruchów :-)

      Usuń
    2. Zdarza sie zdarza :) Znajomy przez cały czas słyszał na wizycie u gin, że będą mieli syna i co?/ I dobrze, że był obecny przy porodzie bo by nie uwierzył, że urodziła mu sie córka !!!!
      I ja tez się łudzę, że jednak mój lekarz się myli :P

      Teraz jestem w 21 tygodniu. Ruchy już od prawie 2 tyg. czuje codziennie a pierwszy ruch poczułam w 18 tyg :)

      Gdy byłam w pierwszej ciąży to mój synek gdy usłyszał głos kuzyna to tak się rzucał, że aż brzuch sie przesuwał z boku na bok, było widać jak prostował nogi a jak bolało :) Brzuch z okrągłego robił się kanciasty :P

      Usuń
    3. zobaczymy co mi powie...

      Usuń
  12. Współczuję tych wszystkich objawów. Moja kuzynka wymiotowała jeszcze jadąc na porodówkę. A ja jeśli jeszcze kiedyś zajdę w ciążę mam nadzieję, że będzie taka jak pierwsza - zero objawów, do samego porodu biegałam na uczelnię i prowadziłam aktywny tryb życia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje dwie byly rewelacyjne więc tobie tez życzę :-)

      Usuń
  13. Gratuluję i współczuję objawów. :) Dziś dowiedziałam się że urodzi się wnusia u młodszej córki. :) Jest już 24 tydzień. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gratuluje... czyli u ciebie tez radość przez lzy...

      Usuń
  14. ja przez pierwsze trzy całe miesiące ciąży wymiotowałam co chwilę, całą dobę. Zamiast tyć chudłam w oczach (a jestem i tak szczupła), właśnie nawet po wodzie wymiotowałam :( A zapach kawy wzbudzał we mnie taki mdłości, że szok. Dopiero niedawno (a jestem już ponad 3 lata po porodzie) jak znów mój organizm zaakceptował ten aromat. A glukoza poprawiona cytryną do tej pory śni mi się po nocach (nie wyobrażam sobie drugiego takiego badania cukru). Po ciąży został mi niemalże psi węch ;D Ale i tak najgorsze było cesarskie cięcie (z zalecenia lekarza) i wstanie z łóżka kilka godzin po :( Po takich przeżyciach nie wiem, czy kiedykolwiek chciałabym mieć jeszcze jedno dziecko, ale kiedyś chyba trzeba będzie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja powinnam mieć cesarke ze wzgledu na wzrok ale się nie zdecydowalam... tzn powiedzialam ze w razie czego żeby brali to pod uwagę i będę krzyczeć jak cos mi się z oczami będzie dziać :-) na szczęście porody mam latwe... najgorsze dla mnie mieć cesarke po godzinach meczarni... nie dość ze swoje wycierpisz przed to i po...

      Usuń
  15. Kochana, gratuluję! :) Tzn. ciąży, nie objawów :) I ogarniania dwójki maluchów - podziwiam :) Ja miałam dość łagodną ciążę: żadnych, wymiotów, bóli, zachcianek kulinarnych (przytyłam tylko 12 kg). Nie planowaliśmy dzidzi, ale poza spóźniającym się okresem, który w sumie i tak był dość nieregularny o ciąży byłam przekonana (bez testu czy wizyty u gina), kiedy to poszłam na spotkanie z psiapsiółami i łyka piwa nie mogłam przełknąć. Nie mówiąc o papierosach (i w ten sposób rzuciłam na dobre:). Pierwszy trymestr był spoko. W drugim czułam ogromnego powera i witalność. Mogłam góry przenosić. Poza tym czułam się, piękna, seksowna i powabna :) Tak cudnie nie czułam się nigdy dotąd :) Inni wciaż powtarzali, że promienieje. W trzecim trymestrze zaczęły się nocne wycieczki na siusiu, a pod koniec puchnięcie nóg i ból nadgarstków. Ale generalnie było super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję serdecznie :) ja przy pierwszych dwóch też czułam się w sumie do końca świetnie.... ale przytyłam więcej... W pierwszej 19, ale od razu po porodzie 21 mnie (bardzo spuchnięta byłam)... w drugiej przytyłam 16 i ostatnie 8 kilo ciężko było zgubić...

      Usuń
  16. Oj niestety nie wypowiem się za dużo bo w ciąży nie byłam niestety - ale pocieszę że mam ciągłe bóle stawów z powodu zwyrodnienia |:/

    OdpowiedzUsuń
  17. ja właściwie żadnych objawów nie miałam :| nawet brzuch mi wybulwiło dopiero w 6-7 miesiącu ... a nie przepraszam urosły mi cyce :P ale mdłości ..normalnie nic a nic :)

    OdpowiedzUsuń
  18. U mnie w przeciwienstwie do Mariki, corka miala byc chlopcem az do 8 m-cy ;)
    Mi dokuczaly bole kregoslupa i rowniez dosc czesto mi sie robilo slabo. Poza tym, calego arbuza moglam pochlaniac co godzine ;) Niestety ciaza byla zagrozona, wiec sporo czasu spedzilam na patologii, ale bylo warto, urodzilam zdrowa Corke :) Przez cala ciaze mnie nie mulilo, za to prawie caly porod wymiotowalam ;/
    Zycze Ci aby objawy jak najszybciej ustapily, zwlaszcza to oslabienie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W ta stronę bledy chyba rzadziej się zdarzają? Mam nadzieje ze ustapia... byle wymioty przy porodzie się nie pojawily... tego nie zazdroszcze...

      Usuń
  19. Ja pierwsz3 miesiace wymiotowalam 3-7 razy dziennie okropienstwo, nigdy wiecej hehe

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja często rano wymiotowałam, ale nie jestem, ani nie byłam w ciąży :P w sumie to nie mam pojęcia z jakiego powodu się tak działo. Jak na razie to mi ustało, więc się bardzo z tego cieszę, ale mam nadzieję, że jak będę kiedyś w ciąży to nie będą mnie męczyć wymioty, bo to jest dla mnie masakra :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też wymiotów nie znoszę... ani żeby ktoś w moim towarzystwie zaczął... bo wtedy ja też lecę...

      Usuń
    2. oj to ja aż tak nie mam, ale przewalone takie coś :/

      Usuń
  21. Po urodzeniu maluszka będziesz się cieszyć, więc teraz trzeba trochę pocierpieć. :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja w ciaży byłam strasznie głodna, a po porodzie byłam mega szczuplutka, bo pomimo brzucha chudłam w oczach. Moja zachcianka było ogórki kiszone, które mogłam jeść codziennie, a najeść do syta mogła się tylko MacDonaldem :D Mam cichą nadzieję, ze juz nie będzie mi to więcej dane, bo bycie w ciąży mnie wykończyło i psychicznie i fizycznie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiesz, co - ja mam ciągle ochotę na fast-foody. To straszne, ale pizza, hot-dogi, zapiekanki tak za mną chodzą...
      Może u Ciebie dla odmiany druga ciąża byłaby łagodna:)

      Usuń
  23. Gratuluję kolejnego dziecka :] Ciąże dopiero przede mną, ale dzięki Tobie już wiem co może mnie czekać w przyszłości
    :] Jeszcze sobie czytam komentarze innych dziewczyn i zastanawiam się jak wytrwać :P Jestem strasznie ale to strasznie wyczulona na ból..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja akurat podobno jestem odporna na ból... poród to pikuś... ale teraz ciąża daje mi w kość

      Usuń
  24. u mnie była zgaga i senność :)
    Zapraszam do mnie - Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Tak sobie teraz przypominam jak to było u mnie :) 2 i 3 miesiąc - męczyły mnie mdłości. Jadłam owoce, zimne warzywa z lodówki, jogurty, i wszystko co było zimne i soczyste :) Obiady i słodycze dla mnie nie istniały. Co do kawy, to do dziś się śmieję z tego jak ją odstawiłam. Nagle jakiegoś dnia w pracy dotarło do mnie, że nie piję kawy od paru dni i zaczęłam się zastanawiać dlaczego, skoro zawsze wypijałam ją na dobry początek (a nawet nie podejrzewałam ciąży). Do 8 mca nie znałam płci, dzidziuś tak się dobrze bawił w środku że nie udawało się zobaczyć :D Poza tym, męczyła mnie okropna zgaga, etapy monotematycznego jedzenia - np. potrafiłam przez cały tydzień jeść dzień w dzień pomidory, na obiad zupę pomidorową albo mięso z sosem pomidorowym (mój mąż nie mógł już patrzeć na nie ). Uwielbiałam zapach ogórków (trafiłam 6 mcem na sezon ogórkowy i wwąchiwałam się w te kopry i ogórki wiezione autobusami przez babcie powracające z działek :) ), spać spać i jeszcze raz spać. W ciąży wyspałam się za wszystkie czasy, dosłownie. Wracając po 16 z pracy musiałam się zdrzemnąć do 19, i szłam spać znów ok 22. A i tak chodziłam zaspana jak osoba obudzona w ciągu nocy. Jak rozpoczynałam 9 miesiąc to chciałam już urodzić. Wszystko mi dokuczało, bolał kręgosłup, nogi były opuchnięte, a przejście jakiegokolwiek dystansu było dla mnie nie lada wyczynem. Zaczęłam doceniać windy :D Życzę Ci powodzenia i dużo zdrowia dla Was :)
    Najprzyjemniej z okresu ciąży wspominam ruchy dziecka, kopanie w brzuch, jego wygibasy i wciskanie stopy czy rączki :D Coś niesamowitego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niestety pospać nie mogę, bo dwójka w tym czasie dom by rozniosła:)

      Usuń
  26. Ja w tej chwili jestem tuż przed rozwiązaniem drugiej ciąży - jeszcze ostatnia prosta 3-4 tygodnie, ale czuję się fatalnie. Z powodu skaczącego ciśnienia siedzę właśnie na patologii ciąży… Do tego okropny ból spojenia łonowego, rwa kulszowa i puchnę cała… Pierwsza ciąża była idealna, miałam różne smaczki - głównie na kwaśne żelki ;) Ale generalnie było wzorcowo. Jedynymi objawami była senność i bolesność piersi, od razu skojarzyłam :) a kiedy okres nie nadszedł to już wiedziałam na bank! U mnie zawsze był punktualnie, niemal co do godziny. W drugiej ciąży początek był podobny, a potem się zaczęło… Mdłości, wstręt do jedzenia czegokolwiek po za pomidorami, a gotowałam z ustami zakrytymi ścierką. I tak do końca czwartego miesiąca. Potem już było w miarę dobrze, choć pozostała awersja do wołowiny. Potem przyszła rwa kulszowa i bolesne spojenie, więc poruszanie się sprawiało trudności. Teraz jestem na 'finiszu' i czuję się jak Matka Ziemia - niedługo będą mnie toczyć :) Córcia już waży prawie 3700!

    Życzę dużo zdrowia, i powrotu do dobrego samopoczucia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi w pierwszych tygodniach wszystko śmierdziało, ale w ogóle tego faktu nie skojarzyłam...
      Ja oba porody miałam 3-4 tyg, przed terminem - i teraz też wolałabym przed... To oczekiwanie jest najgorsze, A tak - bach, i dzieciaki były:)

      Usuń
  27. Moja mama mi opowiadała, że jak była w ciąży ze mną to wymiotowała całe 9 miesięcy... Ale poród miała lekki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. współczuję... dałaś jej popalić:)

      Usuń
  28. Ja miałam chyba wszystkie możliwe: metaliczny smak w ustach jak tylko buzia mi się zamykała po jedzeniu, wymioty przez 6 miesięcy jakby zliczyć razem, ospałość i senność - mogłabym spać całe dnie , woda zatrzymywała mi się strasznie i puchłam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogólnie nie było dnia abym czuła się dobrze :(

      Usuń
    2. no to ja mam tak teraz...

      Usuń
  29. Życzę zdrówka i powodzenia w ciąży;) Może jak teraz dzieciaczek cię wymęczy to jak przyjdzie na świat okaże się spokojny :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Trzymaj się ;) I powiem Ci, że ja trzymam kciuki, żebyś córę miała bo nie ma to jak koalicja mama-córka ;) ja dzieciaczków narazie nie planuje bo nie dałabym rady pogodzic studiowania i opieki nad dzieckiem, tym bardziej, że z racji kierunku w domu jestem dopiero wieczorami zazwyczaj :D

    OdpowiedzUsuń
  31. Oh mam nadzieje że w najbliższym czasie te objawy znikną/ będą mniej uciążliwe !

    OdpowiedzUsuń
  32. Jeszcze wszystko przede mną :D Ale zaciekawił mnie metaliczny smak w ustach, nigdy o tym nie słyszałam :D Z czego się to bierze?:)

    OdpowiedzUsuń
  33. oooo, zmęczenie, w obu ciążach, no i standardowo brak @. Za 2 razem wiedziałam już od razu, że to ciąża, nie czekałam z testem, wiedziałam i już. I ciąża z synkiem dała mi bardziej w kość- dosłownie, w kręgosłup i spojenie, ledwo łaziłam.
    Ciąża bywa uciążliwa ;) Całe szczęście, że mija :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Pierwsza ciąża jeszcze przede mną, ale bardzo chętnie poznaję doświadczenia innych :) Najbardziej chyba boję sie wymiotów, ostatnio miałam grypę żołądkową i tak mnie wymęczyło przez jeden dzień że nie wyobrażam sobie mieć tak dłużej :/

    OdpowiedzUsuń
  35. Każda ciąża jest inna, ja przy pierwszej mogłam spać po 20 godzin dziennie - i to wszystko do 7, miesiąca, przy drugiej totalna masakra - prawie 2 miesiące wymiotowania, kręgosłup, mięśnie, zgagi oooooogh..

    OdpowiedzUsuń

Jestem wdzięczna za każdy pozostawiony komentarz - to niezwykle motywuje do dalszego pisania!