SKANDAL - co to jest? Rimmel, Scandaleyes, Rockin' Curve

Złote dodatki do mieszkania (i nie tylko) {mini-przegląd dekoracji w kolorze gold and white} Z O B A C Z

Ta maskara mogłaby konkurować z AVON Mega Effect o miano najdziwniejszej szczoteczki. Czy taki nietypowy kształt rzeczywiście ma znaczenie?


Mascara Rimmel, Scandaleyes, Rockin' Curves schowana jest w czerwonym, przykuwającym uwagę opakowaniu imitującym trochę wężową skórę. Szczerze powiem, że robi wrażenie...

Rimmel Scandaleyes Rockin' Curves tusz do rzęs

Ale jeszcze większe wrażenie robi szczoteczka o fantazyjnym kształcie. Zresztą zobaczcie same:

Rimmel Scandaleyes Rockin' Curves tusz do rzęs

Według producenta:
Specjalistyczna szczoteczka sprawia, że rzęsy zyskują objętość i stają się wyjątkowo uniesione, tworząc gęstą, zalotną grzywkę. Pofalowany kształt aplikatora, przypominający złamane serce, pozwala wywinąć rzęsy i zaokrąglić ich linię. Cienka końcówka zręcznie chwyta te trudno dostępne, znajdujące się w wewnętrznych kącikach oczu, a unosząca bazowa część szczoteczki nadaje objętości i podkręca je. Wystarczy jedno pociągnięcie i bez zbędnych grudek, rzęsy 'grają' w rytmie rocka
Rimmel Scandaleyes Rockin' Curves tusz do rzęs

Myślałam, że ta szczoteczka będzie trudniejsza w obsłudze, ale naprawdę dobrze leży w ręce, a malowanie rzęs nie sprawia żadnej trudności. Mam wrażenie, jakby za jednym razem szczoteczka obejmowała wszystkie rzęsy. Poniżej możecie zobaczyć efekt po nałożeniu jednej warstwy. Maskara rzeczywiście nie skleja rzęs, nie zostawia grudek, wydłuża i lekko podkręca rzęsy. Mogłaby bardziej je pogrubiać, bo lubię gdy rzęsy są bardzo widoczne, ale nie można mieć wszystkiego. 

Rimmel Scandaleyes Rockin' Curves tusz do rzęs

Jak Wam się podoba efekt? I szczoteczka?

Nazwa:  Rimmel, Scandaleyes, Rockin' Curves, tusz do rzęs
Pojemność: 12 ml
Cena: ok. 25-30 zł
Dostępność: większość drogerii


46 komentarzy:

  1. mam tą maskarę i na początku miałam trochę trudności z nakładaniem jej, ale po paru dniach było już ok. :) Całkiem fajnie wygląda :)
    Masz przepiękny kolor oczu :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Szczoteczka dość wymyślna, ale efekt jak najbardziej korzystny :) Szczerze pisząc jeszcze nie miałam maskary Rimmela :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zawsze wracam do klasycznej czarnej z Rimmela exrta super lush :-) ale fajnie wypróbować nowości :-)

      Usuń
  3. Efekt bez szału ;) na swoich rzęsach też go nie widzę.
    Moja siostra dostała ten tusz na urodziny. Ja jednak nie przekonałam się do niego. Dla mnie ta szczotka jest za duża. Ilekroć próbowałam się nim malować, to gdzieś musiałam się ciapnąć. Gdy już nabrałam wprawy było lepiej, ale tak jak mówię - efekt nie jest dla mnie wart tego modrowania się z tą szczotą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepiej gdy rozstaw rzęs jest chyba podobny do rozmiarów szczoteczki - wtedy jest latwiej :-)

      Usuń
  4. opakowanie przyciąga uwagę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiedzi
    1. Tez wolalabym by pogrubienie bylo bardziej widoczne :-)

      Usuń
  6. Sama szczota wyglada ciekawie, wlasnie jak wijacy sie waz ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Rzęsy wyglądają bardzo ładnie, szkoda że nie pogrubia. :) Osobiście nie lubię mascar Avonu, uczulają mnie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest Rimmel :-) porownalam tylko do avonu dziwność szczoteczki :-)

      Usuń
  8. Kształt szczoteczki mnie zadziwił, taka "ala spirala". Dla mnie najważniejszym plusem maskary powinno być niesklejanie rzęs, drugą zaś sprawą osypywanie się tuszu - jak z tym w tej maskarze? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie osypuje się i nie skleja rzęs.. no może przy trzeciej warstwie:)

      Usuń
    2. Czyli można powiedzieć, że tez jest dobry pod tym względem :)

      Usuń
  9. efekt ładny, ale ja tą szczoteczką to pewnie bym sobie oko wykuła ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też tak myślałam, ale nie było tak źle:)

      Usuń
  10. ładnie wygląda :) jeszcze nie widziałam w sklepie ale wolę z maybelline
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Szczoteczka pomysłowa. Nie miałam okazji takiej używać więc nawet nie wiem jak się sprawuje. Efekt całkiem fajny.

    OdpowiedzUsuń
  12. O matko! :O ale szczoteczka! o.O Ale daje całkiem ładny efekt ;) Chociaż ja jakoś nie mam zaufania do tuszy rimmela, nie wiedząc czemu :P
    PS. masz przepiękne oczy! Ocean *.*

    OdpowiedzUsuń
  13. Efekt taki naturalny dość:) Jakoś nie jestem przekonana, żeby ją kupić, ale to może dlatego, że zakodowałam sobie w głowie, że najlepiej mi się sprawdza jedna z Eveline:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ta szczoteczka mnie przeraża swoim kształtem ;) Ja jednak mam już swój ulubiony tusz :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nawet ładny efekt - szczoteczka nieco przypomina jakąś żmijkę z bransoletek, ale co tam :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Ładny zostawia efekt na rzesach, ale fakt szczoteczek ma przekombinowaną :)

    OdpowiedzUsuń
  17. U mnie właściwie każdy tusz z tej serii się nie sprawdził... :(

    OdpowiedzUsuń
  18. takiej szczoteczki to ja jeszcze nie widziałam, chyba się skuszę, bo w przyszłym tygodniu będzie promocja w Rossmennie:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Kupiłam w Rossmanie za 16, 99, ale jeszcze nie wypróbowałam.
    A na tym zdjęciu nie widzę efektu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też myślałam, że efekt "rockowy" będzie bardziej spektakularny (przynajmniej jeśli chodzi o pogrubienie)

      Usuń
  20. Powiem Ci, że gdy napisałaś tutaj słowo o avonowej maskarze zaczęłam się zastanawiać czy tą również włożyłabym sobie do oka ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. mam ją! mam! jeszcze jej nie otwierałam...ta szczoteczka mnie przeraża :D efekt całkiem spoko :)

    OdpowiedzUsuń
  22. efekt w miare ale na pewno sie nie skusze

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja mam tą czarną Retro. Też ma fajną szczoteczkę, ale skleja strasznie rzęsy :/

    OdpowiedzUsuń
  24. Efekt nie jest zły, a szczoteczka bardzo ciekawa

    OdpowiedzUsuń
  25. Efekt bardzo fajny - a szczoteczka faktycznie dziwaczna :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja za maskarami tej firmy nie przepadam- miałam tą wersję pomarańczową i okropnie sklejała mi rzęsy, a pod koniec dnia osypywała się... Mam swoich ulubieńców i tego się trzymam :D

    OdpowiedzUsuń
  27. Używałam i nie zachwyca mnie :(

    OdpowiedzUsuń
  28. na moich rzęsach sukcesu nie odniosła, rzęsy mi się posklejały strasznie, osypywała się no i ten kształt ,który miał być plusem stał się minusem przy funkcjonalności ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. podejrzewam, że wiele zależy od kształtu oka... podobnie jak szczoteczka Avon mi nie podeszła, a niektórzy chwalą... A co do osypywania może trafiłaś na jakąś otwieraną? u mnie tego problemu nie było...

      Usuń
  29. klejuch - nie lubię dziwnych szczoteczek, bo zanim człowiek się nauczy dobrze nimi operować, to tuż jest już za stary :P

    OdpowiedzUsuń
  30. Po mimo całkiem ładnego efektu, po dwóch nie udanych przygodach z maskarami Rimmel podziękuję.

    OdpowiedzUsuń
  31. Mam wrazenie ze nie umialabym sie nia poslugiwac... przeraza mnie ta szczoteczka

    OdpowiedzUsuń

Jestem wdzięczna za każdy pozostawiony komentarz - to niezwykle motywuje do dalszego pisania!