Moda plażowa... co mi się podoba, a co denerwuje?

CZY WARTO KUPIĆ TOREBKĘ WITTCHEN Z LIDLA?
{moja opinia po roku użytkowania}
Z O B A C Z

Ostatnio pogoda dopisuje więc prawie codziennie choć godzinkę spędzamy nad jeziorem. Mam ten komfort, że kąpielisko jest w moim mieście. Wy też wypoczywacie nad wodą?

moda plażowa - co mi się podoba a co denerwuje?

Ponieważ większość czasu spędzam na pilnowaniu dzieciaków to i mam okazję przyjrzeć się "plażowej modzie". Ostatnio ciągnie mnie na azteckie i graficzne wzory...

Takie mi się najbardziej podobają...

stroje kąpielowe w azteckie wzory
 1 - 2 - 3

Na razie mogę sobie popatrzeć na takie stroje, bo i tak w nie nie wejdę... Poza tym nie będę kupować stroju na jeden sezon - w następnym może okazać się za duży.. tzn. mam przynajmniej nadzieję, że wrócę do swojego rozmiaru bez większego kłopotu :)

Jednak oprócz słodkich dzieciaków, pięknych sylwetek i ciekawych strojów, kilka rzeczy zwracało moją uwagę... i to niekoniecznie pozytywnie...

1. Metki wystające z majtek


Prawie połowie kąpiących się nastolatek z gaci wystawały metki... To naprawdę takie trudne je obciąć? Może to nie jest obleśne, ale akurat moją uwagę przyciąga, choć wcale na ich tyłki patrzeć nie chcę :)

2. Za ciasne bikini


Tu już raczej nie nastolatki, a kobiety. Może myślą, że jak wcisnął się w za mały strój to poprawi im się nastrój? Bo raczej od tego nie schudną... a schabiki wylewające się z wrzynających się majtek nie wyglądają apetycznie.


3. Przeźroczyste stroje


Fakt, strój dobrany, nawet efektowny... do momentu kontaktu z wodą. Sama raz przeżyłam taką wtopę. Kupiłam zabudowany strój na basen... okazało się, że po wejściu do wody więcej widać niż gdyby go nie było :) Oczywiście więcej go nie założyłam.

4. Obcisłe gatki i... łańcuchy


Facetom też się oberwie.. Na mnie wrażenia nie robią faceci w obcisłych gatkach  i wielkim łańcuchu... a sporo takich widziałam.

edit. 20.07.2014

Po dzisiejszym dniu musiałam to dopisać...

5. Gacie podciągnięte pod pachy


Tyczy się chyba głównie panów 50+. Bawi mnie jak facet podciąga sobie gatki jak najwyżej się da. Ja to nazywam "na debilka" :)

A wy jakie stroje w tym roku wybieracie? I co zwraca Waszą uwagę na plażach?


61 komentarzy:

  1. Popieram wszystkie cztery punkty! Niestety, w Gdańsku się można naoglądać - na plaży i w okolicznych Biedronkach :) Mnie osobiście jeszcze jedno... Może nie tyle, że denerwuje, co wprawia w niemałe zakłopotanie. Gołe dzieci. Tak trudno założyć chociażby zwykłe majtki w ciemniejszym kolorze? Jest ciepło, rozumiem. Nie rozumiem jednak dlaczego mamy nie szanują a) prawa swoich dzieci (czasami całkiem dużych) do prywatności b) prawa innych ludzi na plaży, dla których może być to niekomfortowe. Nie mówiąc już o pedofilach za każdym drzewem.

    Ale może mi się tak tylko wydaje, bo nie mam dzieci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moje dzieciaki ubrane latają... ale golasy też dzisiaj widziałam... Kiedyś może to było normalne, ale teraz bym nie ryzykowała... pedofil nie ma plakietki!

      Usuń
    2. a tak w ogóle - z Gdańska jesteś?

      Usuń
    3. 10 lat dopiero tu mieszkam, ale myślę, że jestem ;) Odwieczny dylemat - Brzeźno, Stogi czy Jelitkowo xD

      Usuń
    4. ja z Kościerzyny - też pomorskie (podobnie jak ty od 10lat) :)

      Usuń
    5. Jak się wybiorę w końcu, na bank Cię znajdę :D będę chodzić od człowieka do człowieka i pytać o Karolinę :)

      Usuń
    6. Muffin zgadzam się z Tobą jak najbardziej - mam dzieci i na pewno nie chciałabym, żeby biegały na golasa. :)

      Usuń
    7. Już nawet nie o pedofili chodzi ale o zwykłe zakażenie, szczególnie dziewczynki jak siadaja na piasku, który umówmy sie do najczystszych nie należy

      Usuń
    8. a to druga strona medalu...

      Usuń
    9. Też nie cierpię oglądać golasów na plaży, wcale to nie jest miłe. Nie mogłam też znieść jak kierowniczki piesek osypywał mnie piaskiem na plaży, miałam go dosłownie wszędzie, nawet w zębach i oczach. Dobrze że grupa pojechała. Modlę się żeby następna była bez psa.

      Usuń
  2. Ja staram się kupować strój taki, który jest na mnie dobry. Mam straszny problem z doborem, bo mój biust jest dość duży w porównaniu do obwodu pod biustem. W sieciówkach ciężko o taki, chociaż ostatnio znalazłam jeden jedyny, który jest mi dobry i kupiłam. Nie stać mnie niestety żeby kupić strój w jakimś profesjonalnym sklepie... może kiedyś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to prawda... pozostają wtedy wiązane...
      Ja kiedyś nie przywiązywałam wagi do odpowiedniego rozmiaru... a jak już znalazłam swój to ciężko dostać podstawową bieliznę a co dopiero strój... Szkoda, że tak mało firm produkuje 60 czy 65 :(

      Usuń
  3. Ja najbardziej lubię stroje jednolite. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja sie nie opalam, więc strojów nie kupuje ale takie co pokazalaś mi sie bardzo podobają : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie też do opalania nie ciągnie, a wręcz tego nie znoszę... ale wodę uwielbiam :)

      Usuń
  5. Mieszkam nad morzem, dziś nawet byłam na plaży. Najbardziej denerwuja mnie głośni ludzie. Matki krzyczące do dzieci i głośna młodzież. Czy naprawdę trzeba się tak zachowywać? Czy ci ludzie naprawdę nie mogę mówić do siebie ciszej. Ja na plaży chcę też wypocząć, a nie słuchać historyjek z sąsiednich ręczników.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nad jeziorem jednak jest troszkę spokojniej - sporo mniej ludzi jednak :)

      Usuń
  6. Ja bym dodała rodziny z dziećmi, które rozkładają się na plaży tak jakby cała była dla nich. Są2-3 wielkie koce, są parasole. Kiedyś raz widziałam butle z gazem i garnki wyrozkładane dookoła. No obiad sobie na plaży gotują. Zupełnie normalne. Chciałabym jeszcze zwrócić uwagę na nie pilnowane dzieci. Jest ich pełno, nikt nie zwraca uwagi na nie, a to zabiorą zabawkę i trzeba rozsrzygnąc spór, i jakoś czuję się zobowiązana popatrzyć na to dziecko przy którym nie widzę rodziców. A kiedy już przychodzą jeść do nas na koc to jest już totalna przeginka...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. butla na upale poza tym chyba jest niebezpieczna?

      Usuń
  7. Ach tych facetów w obcisłych gaciach i załańcuchowanych też nie trawię. Dużo rzeczy nie trawię, choć mam też taki strój co muszę w nim unikać kontaktu z wodą i tego przestrzegam. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. + zbyt luźne kostiumy kąpielowe - chyba więcej pisać nie trzeba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to też:) choć częściej widzę w drugą stronę :)

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. na szczęście chyba ta moda już mija?

      Usuń
  10. bardzo mnie rażą "obfite" panie w dwuczęściowych, najczęściej przyciasnych strojach :) choć sama taką "obfitszą" jestem, to nigdy nie pokazałabym sie w dwuczęściowym stroju, no cóż, estetką jestem ;))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. acha, oczywiście - nagusieńkie dzieci....czasy mamy jakie mamy, pomijając (oczywistą) kwestię otwartego zainteresowania (że tak to określę) pedofili to nie chciałabym, aby zdjęcie mojego nagiego dziecka wylądowało na jakiejś podejrzanej stronie

      Usuń
    2. temat dzieci świadomie ominęłam zostawiając na nowy post :) ale widzę, że argumenty macie podobne do mnie :)

      Usuń
  11. Ojej :/ obcisłe gatki i łańcuch? no tego na podlaskich plażach nie widziałam... hihi...

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja mam 3 stroje kapielowe, ktore kupilam z 4 lata temu. Czarny, bialy i szary w paski. Wiecej nie planuje, bo czas glownie spedzam w ogrodku;)
    Mnie panowie w lancuchach bawia:D

    OdpowiedzUsuń
  13. Karolina zgadzam się ze wszystkim z Tobą, no może prócz metek - bo to mnie nie mierzwi . W Tym roku spędzam wakacje w pracy :( a najbliższą plażę mam jakieś pewnie 10 -20 km za miastem :(( Trochę ubolewam !

    OdpowiedzUsuń
  14. Ostatnio widziałam chłopaka, który nie dość, że miał na szyi pokaźny łańcuch to jeszcze gruby kolczyk-kółeczko w uchu. Co to, zakolczykowana krowa?
    Za ciasne bikini... haha, już widzę zmagania pań przed lustrem ' uhhh, wejdę w eskę! '. I potem są tego skutki... trzeba się liczyć z takimi widokami.


    OdpowiedzUsuń
  15. och, też raz miałam wtopę z przezroczystym strojem :/ od tamtego czasu zawsze sprawdzam strój w domu po zakupie... ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Trochę mi przybyło ciałka, szukam zatem sukienek kąpielowych :) Przykrywają uda w strategicznym miejscu i ładnie wyszczuplają. :) Zanim kupię ubieram spodenki kąpielowe i zabudowaną górę, tak żeby brzuch był zakryty. Inaczej widać zbyt wiele , no i mało apetycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Fakt faceci w za bardzo obcisłych gadkach, okropny widok :) Lecz na plaży wole żeby mieli gadki niż szorty, potem śmiesznie się mogą opalić.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja tylko nie znoszę facetów slipkach. Nie ma nic obleśniejszego niż grubawy facecik z mocno wyciętych majtkach które jeszcze tylko powiększają kontrast między wielkim bebechem a lędźwiami:P

    OdpowiedzUsuń
  19. bardzo podobają mi się bandażowe sukienki i bikini. w tym roku jeszcze nie miałam okazji plażować.
    nie obcinam metek z majtek bo później miejsce po obcięciu mogłoby drażnić moją skórę.
    piersi wylewające się ze stanika lub przezroczyste bikini to masakra

    OdpowiedzUsuń
  20. chyba najgorsze są dzieciaki z gołymi tyłkami jednak :S

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jako matka powiem że są najgorsze:( nie umiałabym swojego synka wypuscić bez gaci:D

      Usuń
    2. Tez uważam ze to jest najgorsze. Tym bardziej ze nie zawsze są to malutkie dzieci :/

      Usuń
  21. Ahaha tymi "metkami w gaciach" mnie rozbawiłaś :D! A tak poważnie. Obcisły strój tyczy się nie tylko starszych babeczek, ale i nastolatek, prędzej to drugie. No kobiety starsze mają zmarszczki, skóra pomarszczona, więc czasami to nie kwestia stroju.. :))

    OdpowiedzUsuń
  22. Zgodzę się z przedmówczyniami - najbardziej rażą mnie nagusieńkie dzieci, faceci w slipach i brak kultury u plażowiczów.
    I też mam (jak Magda Woźniak) awersję do "piknikowych rodzin" na plaży - koce, parasole, skrzynki z piwem i grill, a dziećmi nikt się nie zajmie - sama osobiście takowy obraz widziałam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pewnie takich "piknikowych rodzin" jest więcej nad morze, z racji tego, że nad jeziorem zazwyczaj plaże są malutkie... Na szczęście na "plażowe piwko" chyba są już paragrafy :)

      Usuń
  23. Polacy, my ciągle gdzieś błądzimy

    OdpowiedzUsuń
  24. Metki metkami... Mnie zaś najbardziej irytuje dziecięca moda, która to wyróżnia się nagością. Wszędzie piśki i siusiaki. Do tego dochodzi brak kultury plażowiczów, którzy to zaśmiecają plażę. Sama ostatnio by móc się opalać, musiałam posprzątać miejsce z pampersów, butelek i Bóg wie jeszcze czego :/

    OdpowiedzUsuń
  25. zgadzam się ze wszystkimi punktami :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Wczoraj się naoglądałam widoków na plaży - dla mnie najgorsze są przykuse majty i wystający rowek ;p Byłam na Roztoczu, a tam wszędzie rowy! No i w ogóle niedopasowanie stroju do sylwetki... bo jeśli kobiecie potężnej wagowo wylewa się wszystko z majcioch to chyba te majty nie są ok?

    OdpowiedzUsuń
  27. Oj no niestety tak już jest i każdy ma inne poczucie estetyki :D Na widok obcisłych kąpielówek u facetów aż mi niedobrze xD

    OdpowiedzUsuń
  28. Dla mnie porażka to dzieci na golasa. No tragedia. A zupełnie rozłożyła mnie na łopatki 11/12 latka w samych tylko majtkach.... bez góry.... no paranoja jakaś. Ja nie wiem gdzie są rodzice.

    OdpowiedzUsuń
  29. Co to przeźroczystych stroi to chyba najczęściej problemem są jasne albo białe kostiumy - pokazują wszystko ^^

    OdpowiedzUsuń
  30. Popieram wszystkie punkty. Naprawdę zachowania ludzi czasem rozbrajaja. A te z metkami to chyba chcą żeby wszyscy widzieli gdzie kupily te gacie z kilometrowymi metkami. A to ostatnie na debilka to mi się podobało.

    OdpowiedzUsuń
  31. uśmiałam się :) ja ogólnie jak zobaczyłam faceta w różowych kąpielówach... załamałam ręce..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w różowych jeszcze nie widziałam... :)

      Usuń
  32. mnie ostatnio narzeczony zabrał do siebie nad kąpielisko i mnie najbardziej rozbawili tatusiowe (i to niektórzy całkiem młodzi) biegający po plaży w codziennym majtkach typu slipy :D do tego strasznie irytowały mnie dzieci, które biegają i pływają samowolnie i dosłownie rzucają sie na obcych ludzi w tej wodzie i się z tego śmieją ;/ ja panicznie sie wody boję wiec mi do śmiechu nie było jak jakiś 7-8 latek na wodzie sięgającej mi po piersi wpadł na mnie i mnie praktycznie przewrócił ;// dobrze, że narzeczony mnie złapał w ostatniej chwili bo nie wiem jak by się to skonczylo, a moje oswajanie się z woda skonczyłoby się na tym jednym wejsciu :(

    OdpowiedzUsuń
  33. mi się akurat metki jeszcze u nikogo nie rzuciły w oczy :)
    ja mam strój z allegro już chyba 4 lata i ciągle dobry jest :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Niestety tak jest ludzie zwłaszcza kobiety chodzą w bardzo skąpych strojacg ,panom metki wystają i z tym się spotkałam ....!

    OdpowiedzUsuń
  35. a ja to wszystko przełknę, ale nie mogę ścierpieć kopciuchów, brudasów i śmieciarzy, co po sobie zostawiają chlew.
    I tak z innej beczki smuci mnie widok zakompleksionych kobiet, właściwie od nastek zaczynając, które wstydzą się rozebrać na plaży, wiadomo , są osoby, co się nie opalają i nie obnażają, bo nie, ale ja mam na myśli inną grupę... więc niech każdy się wciska/obleka w co mu pasuje i myślę, że innym osobom nic do tego, bo żyje się raz.

    OdpowiedzUsuń
  36. A ja odnosze wrazenie ze jest coraz więcej takich które wstydu w ogóle nie maja... i wbijaja w kompleksy inne

    OdpowiedzUsuń
  37. Ja mieszkam od urodzenia nad morzem i widuję absolutnie wszystkie typy o których piszesz. Dodałabym też wystringowane , niedorzecznie opalone neonowe dziewuchy. Palenie papierosów pomiędzy ludźmi, alkohol i darcie japy. Głośne debaty przez telefon, wulgaryzmy i paplanina niczym Mariolka z Paranienormalnych. Rozkapryszone, rozdarte dzieci bogatych ludzi, które dostają wszystko co zechcą (czytaj , każde z Iphonem, pełnym zestawem gadżetów) a i tak pyskują i demonstrują niezadowolenie bo rybka była niedobra a lody nie takie jak chciałem... To nigdy nie wychodzi z mody nad morzem.

    OdpowiedzUsuń
  38. Ja tam wybieram takie plaże gdzie nie muszę oglądać innych tyłków:) serio, serio:) Dopiero co wróciliśmy znad morza. Trochę ludzi było, ale spokojnie można było mieć "swój" kawał plaży o szerokości kilkunastu metrów:)

    OdpowiedzUsuń

Jestem wdzięczna za każdy pozostawiony komentarz - to niezwykle motywuje do dalszego pisania!