3 podkłady - który najlepszy na upały? TEST

Złote dodatki do mieszkania (i nie tylko) {mini-przegląd dekoracji w kolorze gold and white} Z O B A C Z

Lato teoretycznie zbliża się ku końcowi, ale pewnie jeszcze trochę upałów się trafi. Chciałam Wam dziś pokazać trzy podkłady. Jak sprawdziły się w naprawdę gorące dni? Porównałam Collection 2000 Lasting Perfection Ultimate Wear Foundation 16h (3 Biscuit), Astor Skin Match Fusion Make Up (100 Ivory)  i  CC Cream Smart Make-Up Bell (Natural). Który wypadł najlepiej?

3 podkłady - który najlepszy na upały?

Każdy z tych podkładów pasuje odcieniem do mojej jasnej karnacji, i mają w miarę podobne krycie. Collection 2000 dostaniemy niestety tylko na allegro (?), a dwa pozostałe są ogólnodostępne zarówno w sieciówkach, jak i małych drogeriach. Cenowo najdrożej wychodzi Astor (ok. 45zł), Lasting Perfection kosztuje ok. 25zł, a CC Bell - ok. 16zł.

Z tych trzech podkładów Lasting Perfection najbardziej podkreśla suche skórki, ale za to ładnie matuje skórę. Z kolei podkład Astora nie matuje, a suche skórki uwydatnia minimalnie. Mimo, że CC od Bell, wydawać by się mogło, jest najlżejszy, i tak całkiem dobrze kryje, nie podkreślając jednocześnie suchych skórek.

Collection 2000, Astor, Bell - podkład

Postanowiłam w największe upały, każdego dnia użyć innego podkładu. Mam cerę mieszaną, z tendencją do przetłuszczania w strefie T. Kryterium testu była wytrzymałość na temperaturę. Wiadomo, że im wyższa tym skóra wydziela więcej sebum. W trakcie tych testów nie używałam żadnego kremu matującego ani  pudru. Który z podkładów poradził sobie z tym najlepiej?

Muszę przyznać, że w te gorączki najgorzej wypadł podkład Astor - właściwie po godzinie całkowicie spłynął z twarzy. Może jakaś odrobinka pozostała na policzkach, ale nos i czoło już go nie uświadczyły.

Lasting Prefection całkiem dobrze trzymał się na twarzy i  utrzymywał ją zmatowioną. Oczywiście o 16 godzinnej trwałości w lato możemy pomarzyć, jednak 2-3 godzinki bez poprawek wytrzymywał.

CC Bell natomiast mimo, że nie matowi, to przez kilka godzin właściwie w stanie niezmienionym utrzymywał się na twarzy. 

Gdybym miała z tych trzech postawić na jeden podkład - to na upały idealnie sprawdza się CC Cream od Bell. Mimo, że utrzymywał się na twarzy podobnie długo jak Lasting Perfection, to dodatkowo nie podkreśla suchych skórek. Jeśli jednak nie macie z tym problemu to Collection 2000 przy okazji o wiele lepiej matuje. Na gorączkę odradzam jednak podkład Astora Skin Match - gdy jest chłodniej sprawdza się idealnie, jednak przy wyższych temperaturach okazuje się za ciężki!

Szczerze powiem, że po porażce z BB Cream od Garnierem nie miałam ochoty na próbowanie kolejnych tego typu wynalazków. Gdyby nie to, że CC Cream Bell dostałam kiedyś w paczuszce od Beautytester w ogóle nie miałabym okazji go poznać.

A wy jakie podkłady preferujecie na lato? Może miałyście okazję używać, którychś pokazanych przeze mnie?



37 komentarzy:

  1. Nie miałam żadnego w lato staram się używać z Eveline taki różowy gdyż jest lekki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja mam sprawdzony na każda pore z miss sporty

    OdpowiedzUsuń
  3. Latem prawie wcale nie używam podkładu. Jeśli już to delikatny krem BB z Maybeline.Przy karmieniu piersią i tak muszę uważać jakich kosmetyków używam, szczególnie takie kremy BB czy CC, bo niektóre mają filtry przenikające. Ten z Maybeline akurat jest ok.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja w czasie lata wgl się nie maluję ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja najczęściej też daję skórze odpocząć, ale czasem mam takie dni, że muszę :)

      Usuń
  5. A ja jakoś nie przepadam za kremami CC i BB, ale tego jeszcze nie miałam...więc może jednak się przełamię i zaryzykuję :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też byłam uprzedzona do BB więc i CC nie miałam zamiaru kupować. Ale ten (przynajmniej dla mnie) okazał się rewelacyjny :) umieściłam go też kiedyś w ulubieńcach miesiąca :)

      Usuń
  6. Dużo czytałam o tym CC od Bell, ale ja mam dużo blizn i przebarwień na twarzy, nie jestem pewna, czy by sobie poradził z ich zakryciem :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam bliznę po opryszczce, która nie jest zejść i z zakryciem tego ma mały problem. Ale np. mój czerwony nochal ładnie kryje :)

      Usuń
  7. ten krem cc mnie zaciekawił, potrzebuję czegoś lekkiego więc może się na niego skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Szukałam czegoś dobrego na upały, ale czytałam że CC od Bell bardzo ciemnieje :-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie zauważyłam tego u siebie, a mam bardzo jasną karnację :)

      Usuń
    2. ja też nie, a z tym CC w wakacje się nie rozstaje. Nie matowi, to fakt, ale jest tak bajecznie lekki, że w ogóle nie czuć go na skórze :)

      Usuń
  9. Ja w takie upały się nie maluję, ale jeśli już to podkładami mineralnymi :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ostatnio właśnie zakupiłam sobie CC krem z Bell za 5zł na wyprzedaży w Biedronce ale jeszcze nie próbowałam - czyli drogie nie zawsze znaczy lepsze :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie miałam żadnego, i najchętniej również bym się nie malowała w lato i te upały, ale niestety moja skóra nie jest w dobrym stanie.. teraz używam podkładu z Stay matte pomieszany z lekkim podkładem od Balea, dzięki czemu twarz wygląd o wiele naturalnej a przy okazji wszystko co złe, jest zakryte i nadany fajny koloryt skórze.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie miałam jeszcze ani jednego z nich,czas to zmienić jak zdenkuję te co mam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Podobno CC Cream z Bourjois jest super, ale osobiście jeszcze nie testowałam. Ale kusi i to bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  14. A ja właśnie używam podkład Astor i w moim przypadku sprawdza się idealnie. Hehe właśnie tworzę recenzje o nim :)
    :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to na pewno zależy od rodzaju cery - moja w upały się strasznie prztłuszcza

      Usuń
  15. U mnie spisuje się podkład wodoodporny z Make Up Alterier Parice

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam CC od Bell, ale w wersji z Biedronki. Nie kryje za bardzo, ale faktycznie, jak się go nałoży, tak zostaje. Naprawdę niezły, choć troszkę zbyt widoczny i nie ukrywa rozszerzonych do granic możliwości przez upał porów.

    OdpowiedzUsuń
  17. CC wydaje się być ciekawą opcją. Ja sięgam ostatnio po CC z Bourjois, w te upały nie mam ochoty na nic cięższego

    OdpowiedzUsuń
  18. zaciekawiłaś mnie tym kremem CC

    OdpowiedzUsuń
  19. Latem staram się nie używać podkładu. Na twarz nakładam krem tonujący z Pharmaceris i świetnie się sprawdza:)
    Żadnego z Twoich podkładów nie znam ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie miałam żadnego z nich. W lato używam kremu BB albo niczego :)

    OdpowiedzUsuń
  21. W te upały używam dokładnie ten sam produkt - krem CC Bell ;) Idealnie się spisuje, nie spływa z twarzy, nie rozmazuje się i delikatnie rozświetla ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Jestem bardzo ciekawa tego BB Bell. Tak samo, jak Ty, po przetestowaniu BBka od Garniera całkowicie zraziłam się do tego typu produktów.
    Aktualnie używam Easy Match Manhattan i powiem, ze jestem zadowolona. Nie matowi zbyt dobrze, ale za to świetnie utrzymuje się na twarzy:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ostatnio ten z bell chciałam kupic i żałuje ze mam tyle w zapasie, bo bym kupiła : )

    OdpowiedzUsuń
  24. odp na Twój komentarz:) oczywiście, zdjęcia robię Canonem 600d z podstawowym obiektywem :)

    Żadnego z powyższych nie testowałam, od 2 lat używam podkładu firmy paese i zarówno latem jak i zimą bardzo dobrze się sprawdza;))
    Sparkle's World

    OdpowiedzUsuń
  25. Ostatnio kupiłam sobie CC od Bell i jestem nim zachwycona :)

    OdpowiedzUsuń
  26. w lato stara, się nie używać podkładów, ale jeśli już to Rimmel Wake Me up, moja cera go uwielbia! zawsze, gdy go nałożę na twarz wszyscy mi mówią, że ładnie wyglądam :D W największe upały tego lata, stosowałam krem brązujący z Alterry, krycia nie daje, ale ujednolica cerę i fajnie matuje. Polecam tym, których buźki lubią się świecić.

    OdpowiedzUsuń
  27. Z tego co piszesz, to mam podobny typ cery jak Ty, z tym, że ja mam jeszcze problem z trądzikiem. Ciekawa jestem jak u mnie sprawdziłby się ten CC Cream od Bell. Chyba po niego sięgnę żeby się przekonać. ;)

    OdpowiedzUsuń

Jestem wdzięczna za każdy pozostawiony komentarz - to niezwykle motywuje do dalszego pisania!