Zadbaj o okolice oczu z Kivvi!

CZY WARTO KUPIĆ TOREBKĘ WITTCHEN Z LIDLA?
{moja opinia po roku użytkowania}
Z O B A C Z

Kosmetyki łotweskie do dla mnie nowość, jednak zaskakuję mnie swoimi zaletami. Ostatnio pokazywałam Ci płyn do oczyszczania twarzy, a dziś chciałam się skupić na pielęgnacji. Jak sprawdził się krem pod oczy Kivvi?

Kivvi, Krem pod oczy z olejkiem z dzikiej róży i ekstraktem z babki zwyczajnej

Nad opakowaniami już się zachwycałam. Przyznaj, że te kwiatki są cudowne! Krem pod oczy schowany jest w pojemniczku z pompką typu air-less - praktyczne, wygodne, ekonomiczne. Opakowanie jest lekko transparentne, więc pod światło można zobaczyć ile kremu nam jeszcze pozostało.

Ponieważ kosmetyki Kivvi chwalą się dobrymi składami swoich kosmetyków, poniżej możesz sprawdzić skład tego produktu:

Aqua (Water), Cocos nucifera (Coconut) oil, Glycerin, Aloe barbadensis (Aloe vera) leaf extract*, Cetearyl olivate and Sorbitan olivate, Caprylic/capric triglycerides, Olive squalane, Punica granatum (Pomegranat) oil*, Tocopherol (Vitamin E), Triticum vulgare (Wheat) germ oil*, Actinidia chinensis (Kiwi) seed oil*, Vaccinium macrocarpon (Cranberry) seed oil*, Titanium dioxide, L.Ascorbic acid (Vitamin C), Cannabis sativa (Hemp) seed oil*, Cucumis sativus (Cucumber) oil*, Oenothera biennis (Evening primrose) oil*, Rosa rubiginosa (Rosehip) seed oil*, Plantago major (Plantain) extract*, Rosa damascena (Damask rose) flower extract*, Xanthan gum, Stearic acid, Rubus idaeus (Raspberry) seed oil*, Ribes nigrum (Blackcurrant) seed oil*, Viola tricolor (Pansy) extract*, Matricaria recutita (Chamomilla) flower extract*, Coenzyme Q10, Acidum citricum (Citric acid), Angelica archangelica (Angelica) extract*, Betula alba (Birch) extract*, Vaccinium myrtillus (Blueberry) extract*, Calendula officinalis (Calendula) extract*, Panax quinquefolius (Ginseng) root extract*, Equisetum hyemale (Horsetail) extract*, Sambucus nigra (Elder flower) extract*, Passiflora incarnata (Passion flower) extract*, Fucus vesiculosus (Bladderwrack) extract*, Retinyl palmitate (Vitamin A), Rosmarinus officinalis (Rosemary) extract*, Melissa officinalis (Lemon balm) extract*, Lamium album (White dead nettle) extract*, Hypericum perforatum (St.John`s wort) extract*, Aroma*/**, Sodium anisate*, Sodium levulinate*, Salvia officinalis (Sage) extract*, Achillea millefolium (Yarrow) extract*.
* certyfikowany składnik organiczny
** naturalne olejki eteryczne
Od pewnego czasu staram się codziennie używać kosmetyków do pielęgnacji okolic oczu, bo po trzydziestce skóra już nie jest taka, jak bym chciała. Krem pod oczy z olejkiem z dzikiej róży i ekstraktem z babki zwyczajnej według producenta:

Redukuje cienie, obrzęki i drobne linie wokół oczu, chroni przed szkodliwym działaniem czynników środowiskowych: promieniowaniem UVA i UVB, wiatrem i zanieczyszczeniami.
Krem ma lekką, miłą konsystencję, zawiera kompleks witamin i organiczne ekstrakty roślinne i olejki - naturalne przeciwutleniacze i środki zmiękczające skórę.
Krem pod oczy zawiera intensywny organiczny kompleks Kivvi - oleje z pestek żurawiny, czarnej porzeczki, dzikiej róży, kiwi i winogron, ekstrakty z babki zwyczajnej, róży damasceńskiej, dzięgla, morszczynu i brzozy oraz koenzym Q10 - który odżywia, regeneruje i działa przeciwutleniająco oraz usuwa wolne rodniki.

Krem ma lekką, ale jednocześnie treściwą konsystencję. Kolor lekko żółty. Zapach kompletnie nie wpasował się w mój gust - pomarańcz,a grejpfrut w połączeniu z jakimś aromatem korzennym... W każdym razie nie moja bajka, a i za intensywny. Przy migrenie absolutnie w grę nie wchodził. Ale są gusta i guściki - w internecie znalazłam zarówno wielkie pochwały dla tego zapachu, jak i narzekania podobne do moich.

Ale najważniejsze jest to czy działa. Odrobinka (jedna pompka) kremu spokojnie wystarcza. Nakładałam go codziennie wieczorem na okolice oczu delikatnie wsmarowując. Wchłania się świetnie. Z pewnością poziom nawilżenia skóry uległ poprawie. Skóra wygląda o wiele lepiej, cienie jakby zanikły, a i worki pod oczami po nieprzespanej nocy nie pojawiają się prawie wcale. Zmarszczki? Już chyba mówiłam Ci, że nie mam ich za wiele. Jedynie, gdy się uśmiecham wyraźnie widać kurze łapki. No niestety nadal są, ale krem pod oczy Kivvi nie jest stricte przeciwzmarszczkowy. Wizualnie jednak są delikatniejsze, jakby zmiękczone...

Czy warto używać kremu pod oczy? To chyba pytanie retoryczne. Czy warto kupić krem Kivvi? Polecam!

Nazwa: Kivvi, Krem pod oczy z olejkiem z dzikiej róży i ekstraktem z babki zwyczajnej
Cena: 99 zł
Pojemność: 15 ml
Dostępność: witalnie.com.pl

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jestem wdzięczna za każdy pozostawiony komentarz - to niezwykle motywuje do dalszego pisania!