Miód (syrop) z mniszka lekarskiego. Jak zrobić i do czego ci się przyda?

Depilacja nie musi boleć!
Co zrobić, żeby depilacja była bardziej komfortowa, a nogi idealnie gładkie?
Z O B A C Z

Mniszek lekarski, mimo, że uważany za nic nie warty chwaścik, ma mnóstwo przydatnych zastosowań. Chociaż nie rośnie przez cały rok, to nawet po sezonie możesz cieszyć się jego zaletami. Niedawno pisałam o jego urodowych zastosowaniach, dzisiaj chciałam się skupić na samym miodku. Jak zrobić miód (syrop) z mniszka lekarskiego? Ile  kwiatków potrzebujesz? Kiedy i gdzie je zbierać? Czego potrzebujesz, by go przygotować? I w końcu, ile czasu na to musisz poświęcić?
 Miód z mniszka lekarskiego. Jak zrobić i do czego ci się przyda?


Kiedy i gdzie zbierać mniszek lekarski?

Wspominałam o tym przy okazji poprzedniego posta. Najlepiej znaleźć łąkę z dala od ruchliwej ulicy czy zanieczyszczeń. Kwiaty mniszka lekarskiego najlepiej zbierać w maju, ponieważ wtedy są najbardziej dojrzałe, a co za tym idzie nie mają posmaku goryczki. Godzina zbierania też nie jest bez znaczenia. Jeśli chcesz by kwiaty miały najwięcej aromatu, najlepiej zbieraj je w słoneczny dzień przed południem, gdy kwiat jest najbardziej otwarty. Wybieraj te najświeższe i najbardziej rozwinięte, resztę zostaw dla pszczółek. Tak naprawdę zebranie jednej porcji kwiatów zabiera raptem kilkanaście minut. Jeśli masz dzieci zaproś je zbierania - zapewniam, że będą miały frajdę! Pamiętaj by obrywać same "łepki" bez łodyżek, będziesz miała później mniej pracy. Proponuję też zbierać w rękawiczkach - na moich kwiatkach pyłek aż się sypał i miałam problem z domyciem rąk. No i uważaj, by razem z kwiatkiem nie złapać pszczółki - to może boleć:) W niektórych przepisach zaleca się obrywanie samych płatków. Zrobiłam mały eksperyment - przygotowałam miód z całych główek i z samych płatków (to zajmuje sporo czasu). Efekt? Nie widzę drastycznej różnicy. Jeśli nie masz więc czasu, nie marnuj go na oddzielanie zielonych końcówek.

Po zebraniu wysyp wszystkie mleczyki na gazetę czy biały arkusz papieru, i zostaw tak na 15 minut (chyba, że chcesz trochę proteinek). W tym czasie wszystkie robaczki powinny uciec.

Miód z mniszka lekarskiego.


Co potrzebujesz, by przygotować miód (syrop) z mniszka lekarskiego?

Przepisów jest wiele. Ja sama zazwyczaj robię wszystko na przysłowiowe "oko". Podstawa to kwiaty mlecza, woda, cukier i cytryna, pozostaje tylko kwestia dobrania proporcji. W internecie można znaleźć sporo propozycji. Wodę i cukier stosujemy standardowo w proporcji 1:1 - na jeden litr wody, kilogram cukru. 

Ile kwiatków potrzebujesz na przygotowanie miodu z mniszka? Tu wersji jest kilka - od 350 do 800 kwiatków, w zależności od intensywności smaku jaką chcesz osiągnąć. Ja daję ok. 400-500 kwiatków jednorazowo. Czy musisz liczyć kwiatki? Nie, jeśli ci łatwiej to w jednym litrowym słoiku luzem wejdzie ok. 100 kwiatków, "uklepanych" 200 - ja posługiwałam się taką miarką. W końcu i tak kwiatek kwiatkowi nierówny. 

Ile cytryn użyć? Mniszek sam w sobie nie ma jakiegoś wyraźnego smaku, i po to właśnie cytryna. Ja na taką porcję daję dwie cytrynki i smak jest rewelacyjny.


Jak przygotować miód (syrop) z mniszka lekarskiego?

Gdy już pozbędziesz się robaczków, wrzuć kwiaty do garnka, zalej litrem wody i  gotuj ok. 15 min. Następnie odstaw garnek na minimum 12 godzin - ja zwykle zostawiam na całą noc, by mleczyki oddały jak najwięcej. Nie przejmuj się, że zapach nie jest najpiękniejszy - później nie będzie po nim śladu. Na drugi dzień wyciśnij do garnka sok z dwóch cytryn, a później za pomocą np. pieluszki flanelowej czy gazy oddziel kwiaty od soku.
Teraz pozostało tylko dodać cukier i gotować tak przygotowany syrop na małym(!) ogniu przez ok. 1,5-2 godziny, aż osiągniesz konsystencję lejącego się miodu. Jeśli wolisz bardziej zwarty gotujesz nieco dłużej - ja wolę raczej płynny, choć przygotowałam dwie wersje!

Czy musisz stać nad garnkiem? Nie, jest małe ryzyko, że coś się przypali, o ile gotujesz na małym ogniu (przynajmniej u mnie nic się nie działo). Dopiero pod koniec warto monitorować gęstość i od czasu do czasu przemieszać.

Gdy miodzik jest gotowy, wystarczy go przelać do wyparzonych słoiczków, które następnie warto ustawić do góry dnem. GOTOWE!


Czy przygotowanie miodu (syropu) z mniszka lekarskiego jest pracochłonne?

Może się tak wydawać, ale nic bardziej mylnego. Tak jak wspominałam, zebranie samych kwiatków to kwestia parunastu minut, a wyprawa z dzieciakami na łąkę to sama przyjemność. Samo przygotowanie miodku z kolei, nie jest absorbujące. Pierwszego dnia poświęcasz zaledwie 15 minut na gotowanie, a przecież nie musisz przy tym w ogóle stać. Na drugi dzień pozostaje znaleźć ok. dwóch godzinek, ale w tym czasie spokojnie możesz zająć się swoimi sprawami, od czasu do czasu kontrolując gęstość.

Miód z mniszka lekarskiego - zastosowanie


Do czego możesz wykorzystać miód (syrop) z mniszka lekarskiego?

Tak przygotowany miód, możesz używać do słodzenia herbaty czy do posmarowania kromki chleba - w smaku jest naprawdę rewelacyjny, a moje dzieciaki się nim zajadają. Często jednak miód z mniszka zamiennie nazywany jest syropem, i to nie bez przyczyny - ma m.in. działanie przeciwwirusowe i przeciwzapalne, dlatego może być stosowany w leczeniu bólu gardła, kaszlu czy chrypki. Dodatkowo ma także właściwości przeciwmiażdżycowe, żółciopędne i odtruwające. Ze względu na działanie moczopędne syrop z mniszka stosowany jest przy infekcjach dróg moczowych. Przyda się  także, do zabiegów pielęgnacyjnych - możesz go użyć do przygotowania domowej maseczki na twarz lub włosy. Jak widzisz, warto mieć zapas tego miodziku na sezon jesienno-zimowy.


Kto nie powinien używać miodu z mniszka lekarskiego?

Tak jak każde zioła, tak i mniszek lekarski może uczulać - niestety jeśli masz alergię, musisz z syropu zrezygnować. Z racji dużej ilości cukru, miód nie nadaje się także dla chorych na cukrzycę. Uważać też powinny osoby, które zmagają się z wrzodami i nadkwaśnością żołądka.

Jeśli nie byłaś przekonana, to mam nadzieję, że planujesz wypad na łąkę? To już ostatni gwizdek! To jak - w tym roku przygotujesz miód (syrop) z mniszka lekarskiego?


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jestem wdzięczna za każdy pozostawiony komentarz - to niezwykle motywuje do dalszego pisania!