Wpis sponsorowany: Kilka powodów dla których warto piec. Daj się przekonać!

Złote dodatki do mieszkania (i nie tylko) {mini-przegląd dekoracji w kolorze gold and white} Z O B A C Z

Wiesz, że zbliża się Światowy Dzień Pieczenia? Do niedawna w ogóle nie wiedziałam o jego istnieniu. Ale skoro sprzątanie biurka, spanie w miejscach publicznych, mycie rąk czy samochodu mają swój dzień, to czemu nie przyjemność pieczenia, zwłaszcza dla najbliższych? Bo pieczenie może być przyjemnością, ale nie tylko dlatego warto to robić.


Z pewnością nigdy nie będę blogerką kulinarną, tu nie ma żadnej wątpliwości. Gotowanie nie jest moją najmocniejszą stroną, choć wody jeszcze nie przypalam. Moja siostra od zawsze robiła świetne mielone, za to piernikiem można było rzucać o ścianę (i pewnie zaraz mi się nim oberwie). U mnie całkiem na odwrót. Pieczenie to jedno z moich ulubionych zajęć. Może i ty dasz się przekonać? Poniżej kilka rzeczy, które mnie przekonują! Dlaczego warto piec?


Wiesz, co jesz

Któregoś razu, jeden z były cukierników zdradził mi, co tak naprawdę ląduje w sklepowych ciastach i ciasteczkach. Zdziwiłam się, że do tak "zwykłego" wyrobu można dodać tyle śmieciowych składników. Mleko, jajka - wszystko w proszku. Do tego spulchniacze, polepszacze smaku i tony cukru. Pewnie są lepsze i gorsze cukiernie, ale jeśli chcesz mieć pewność co znajdziesz w słodkim deserze, najlepiej wziąć sprawę w swoje ręce. To ty decydujesz co dodasz, i jakiej to będzie jakości. 


Oszczędność 

Nie wiem jak Ty, ale ja bez słodyczy nie potrafię się obejść. Co najgorsze, jeden batonik to troszkę za mało. Podobnie jeden kawałek ciasta. Już kiedyś, przy okazji wpisu o moich sposobach na oszczędzanie, wspomniałam o domowych wypiekach. Tak naprawdę, w cenie kilku małych kawałeczków sklepowego ciasta, masz calutką blachę czy kilkanaście drożdzówek! Składniki na większość ciast nie wychodzą drogo. Wystarczy do tego piekarnik i odrobina chęci!


Relaks i poprawa humoru

Pieczenie naprawdę relaksuje. Uwalniasz się od kłopotów, skupiasz myśli na czymś radosnym i przyjemnym, a te złe zostawiasz w tyle. Stres schodzi, a zapachy unoszące się z piekarnika i obserwowanie rumieniącego się ciasta, z pewnością przywołują miłe wspomnienia. Ja lubię nawet po całym męczącym dniu, dla relaksu zagnieść ciasto na ulubione drożdżówki. Mimo, że teoretycznie siły nie mam, ale taka drobna czynność mnie wycisza, uspokaja i relaksuje.
Ale to nie tylko moje zdanie. Nawet terapeuci zauważają pozytywne efekty zwykłego pieczenia ciasteczek

“Każda uporządkowana, niestresująca aktywność pomaga osobom z depresją i polepsza ich samopoczucie. Tradycyjne terapie zajęciowe opierają się z reguły na aktywności fizycznej lub projekcji. Na przykład ćwiczenia na siłowni poprawiają fizyczne samopoczucie i uwalniają endorfiny, które zwalczają depresję. Terapia sztuką pozwala pacjentowi na projekcję depresji poprzez twórczość, pomagając lepiej zrozumieć swój stan. Pieczenie można uznać zarówno za aktywność fizyczną, jak i projekcję"
dr Cosmo Hallstrom z Royal College of PsychiatristsHallstrom. 


Rozwijanie kreatywności i forma zabawy

Jeśli masz dzieci to koniecznie musisz kiedyś spróbować wspólnego pieczenia ciast czy ciasteczek. Zapewniam Cię, że bez względu na płeć, dzieciaki to uwielbiają. Często rodzicom brakuje czasu na zabawę, a tu można połączyć przyjemne z pożytecznym. Dzięki takiemu wspólnemu zajęciu pogłębia się więź z dzieckiem, a ono czuje się ważne i doceniane, nawet jeśli na początku ma tylko podawać produkty. Wspólne pieczenie i dekorowanie ciasteczek, czy nawet ugniatanie ciasta to świetny sposób, na pobudzenie kreatywności dziecka. Widziałaś kiedyś malucha, który nie lubi układania dekoracji na świeżo zrobionych babeczkach?


Przyjemność

Oszczędność, dbałość o składniki czy zabawa nie są jednak najważniejsze. Nic nie jest w stanie zastąpić przyjemności. Przyjemności z samego faktu, że ciasto się udało, ze smakowało, że zrobiłaś to sama! A największą przyjemnością jest dzielenie się z innymi!


Jeśli nigdy nie piekłaś, to może ci się to wydawać trudne i pracochłonne, a "przyjemność" pewnie zastąpiłabyś słowem "tortura". Jednak naprawdę warto piec. Warto się przełamać i zacząć od czegoś bardzo prostego. Jeśli nie masz motywacji, by zrobić to dla siebie, to może warto zaskoczyć kogoś bliskiego? Podarowanie komuś domowego ciasta może być świetnym sposobem, aby okazać jak bardzo nam na tej osobie zależy. Często zapominamy mówić ludziom, którzy najwięcej dla nas znaczą, dlaczego nasze życie dzięki nim jest łatwiejsze, bardziej zabawne i niebywale interesujące!


http://unr.ly/1drRTHq


Na wstępie wspomniałam o Światowym Dniu Pieczenia - przypada on na 17 maja. Może to dobra okazja, by spróbować swoich sił? Podejmij słodkie wyzwanie, któremu patronuje Kasia. W Światowym Dniu Pieczenia przypomnij komuś ważnemu jak bardzo Ci na nim zależy. Zrób coś nieoczekiwanego: upiecz dla tej osoby ciasto. Wejdź na stronę Światowego Dnia Pieczenia i wyraź chęć zrobienia niespodzianki komuś ze swoich najbliższych, a 17 maja podziel się swoim dziełem. 

Możesz skorzystać ze swojego przepisu lub któregoś z zaproponowanych na stronie - np. "proste ciasteczka Thomasa", są naprawdę proste. Ja z pewnością przyłączę się do akcji i upiekę coś dla moich dzieciaczków, ale jeszcze nie wiem za co się wezmę - będzie to mój przepyszny i niezwykle prosty Brzoskwiniowiec albo Drożdzówki z makiem.

A ty pieczesz? Jakie jest Twoje popisowe ciasto? A jeśli nigdy nie piekłaś, to może Cię przekonam?


*Post powstał we współpracy z marką Kasia


1 komentarz:

  1. Oj, zgadzam się z tym wszystkim, ale ostatnio nie ma czasu na pieczenie :(

    OdpowiedzUsuń

Jestem wdzięczna za każdy pozostawiony komentarz - to niezwykle motywuje do dalszego pisania!