Olejowanie włosów - od czego zacząć? jaki olejek wybrać? {rozpoczynam test! - kto się dołączy?}

Zapraszam na wpis: Matowa szminka – co zrobić by zawsze pięknie prezentowała się na ustach? I jaką wybrać?
ZOBACZ

Całkiem niedawno,  przy okazji posta o pielęgnacji włosów, pisałam o dwóch produktach z którymi się nie rozstaję. Jednak skacząc od posta do posta uczestniczek akcji Piękna Jesienią postanowiłam wrócić także do tematu olejowania włosów. Kilka dni później wykorzystałam okazję i porozmawiałam na ten temat z moja fryzjerką. Późna jesień i zima to bardzo dobry czas na rozpoczęcie kuracji - długie wieczory temu bardzo sprzyjają. Ale od czego zacząć? Jaki olej wybrać? I czy w ogóle warto?

Olejowanie włosów - od czego zacząć? jaki olejek wybrać? {rozpoczynam test! - kto się dołączy?}

Chyba już wspominałam, że moje pierwsze podejście do olejowania włosów nie było zbyt udane.  Po pierwsze, źle się do tego zabrałam, po drugie olejek, który wybrałam nie do końca nadawał się do moich włosów. Niestety to mnie trochę zraziło i postanowiłam całkowicie zrezygnować z olejowania. W międzyczasie koleżanka, która ma piękne, długie i zdrowe włosy zachwalała moc olejku kaktusowego. Fryzjerka także polecała spróbować, ale dodała, że nie każdy olejek nadaje się do każdego rodzaju włosów. I tu zachodzi pytanie? Jaki olejek wybrać?


Od czego zacząć olejowanie włosów?


Krótko mówiąc od uniknięcia mojego błędu. Podobnie jak przed zakupem kremu warto określić rodzaj naszej cery, tak samo przed wyborem olejku sprawdźmy jaki mamy rodzaj włosów. To co będzie pasować dla włosów niskoporowatych, może się okazać totalną porażką w przypadku włosów wysokoporowatych. Ja w ogóle nie wzięłam tego pod uwagę - sięgnęłam po zachwalany olejek arganowy i... się zawiodłam.


Jak określić jaki mamy rodzaj włosów? I jaki olejek wybrać?

 

Kilka dni temu znalazłam fajną stronę - skarbnicę wiedzy na temat olejowania włosów - www.olejeknawlosy.pl. Pokazany jest tam prościutki test na rodzaj włosów, oraz wskazówki jaki olejek będzie najlepiej pasował do twojego typu włosa. Fajne jest też to, że znajdziesz tam listę najpopularniejszych olejków, oraz efekty jakich możesz się po nich spodziewać.

Ja zrobiłam sobie malutki test i tak jak się spodziewałam - moje włosy są niskoporowate.  Mimo, że takie włosy często są mocne i zdrowe, to jednak także mało podatne na układanie - i to mój największy problem. Cieszę się jednak, że moje częste farbowanie i rozjaśnianie nie odbija się w widoczny sposób na ich kondycji. Mimo wszystko mam ochotę dodać im troszeczkę blasku i lepiej odżywić.



Jak nakładać olej na włosy?

 

Najlepiej rozprowadzić go na wilgotnych włosach, wykonując lekki masaż skóry głowy, który przy okazji poprawi ukrwienie głowy. Olej zostawiamy na kilka godzinek (chociaż 2), a najlepiej na całą noc. Ja wiem, że całonocna opcja u mnie w grę nie wchodzi. W moim przypadku godzina 20 to nałożenie oleju, godz. 23 - mycie :).
No i warto wspomnieć o regularności (a z tym u mnie najciężej). O ile czasem po pierwszym zabiegu można zaobserwować jakąś różnicę, to jednak najlepiej robić to systematycznie, raz w tygodniu, by zaobserwować pozytywne efekty.


Zaczynamy olejowanie!


Jakiś czas temu dostałam od Felicji olejek lniany, ale już wiem, że lepiej sprawdza się na mojej twarzy niż włosach :) Od dłuższego czasu chodził za mną zakup olejku kokosowego i im więcej czytam (chociażby tan ten stronie, do której powyżej linkuję), tym bardziej jestem przekonana, że właśnie ten sprawdzi się na mnie idealnie. Ale nie przekonam się dopóki nie spróbuję!

Ponieważ jednak publiczne obietnice motywują bardziej, to za jakiś czas postaram się napisać, jak ten olej spisuje się na moich włosach, i czy jest jakaś widoczna różnica w ich kondycji i wyglądzie. Może i ty się do mnie dołączysz i za dwa miesiące pochwalisz się efektami? Może na koniec zrobimy małe podsumowanie, jak olej wpływa na różne rodzaje włosów, i który okazał się najbardziej odpowiedni?  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jestem wdzięczna za każdy pozostawiony komentarz - to niezwykle motywuje do dalszego pisania!