beGLOSSY - Good Vibes Only {przegląd pudełka lipiec 2019}

Jesteś ciekawa co znalazło się w najnowszym pudełku beGLOSSY Good Vibes Only? Tym razem 6 pełnowymiarowym kosmetyków. Jakich? Zapraszam na wpis!



Ostatnio prezencje pudełek ukazują się z lekkim opóźnieniem, a to dlatego, że postanowiłam za każdym razem wykorzystać choć jeden z produktów i powiedzieć o nim choć kilka słów. Tym razem użyłam dwóch ;)


1. TOŁPA - Dermo face, Sebio, Maska-Peeling-Żel 4w1 korygująca niedoskonałości

Cena: 7,99/2x6ml - produkt pełnowymiarowy

Pierwszy produkt łączy w sobie 4 funkcje:peelingu mechanicznego i enzymatycznego, maski ściągającej i żelu do mycia twarzy. Ma odblokowywać pory i zapobiegać powstawaniu zaskórników, regulować wydzielanie sebum, łagodzić podrażnienia oraz zwężać rozszerzone pory. Na pewno ją wypróbuję i zobaczymy jakie będą efekty :) 

W związku z tym produktem pojawił się mały zgrzyt - w ulotce przedstawiony był ten sam produkt, ale w innej pojemności. beGLOSSY wydało oświadczenie i zapewnienie, że znajdzie się on w wersji 25ml w sierpniowym boxie. Znany już jest więc przynajmniej jeden produkt z kolejnego pudełka.


2. AUSSIE - Scent-Sational Conditioning Mist SHINE

Cena: 28,99zł/95ml - produkt pełnowymiarowy


Bardzo lubię odżywkę 3 minutową - też poznałam ją dzięki beGLOSSY i jest jednym z moich ulubienów.
Odżywka w sprayu Aussie ma nie tylko dodać włosom blasku, ale dodatkowo zachwycić zapachem. Rzeczywiście zapach jest intensywny i utrzymuje się cały dzień. Nie jestem jednak dobra z opisywaniu zapachów więc napiszę jedynie, że to jeden z tych słodko-owocowych - nie wiem czy nie za słodki jak dla mnie (z pewnością okaże się przy dłuższym używaniu) ;). Na drugi dzień zapach jest już bardzo delikatny. Nie wiem czy 48h odnosi się do trwałości zapachu, ale jeśli tak to niestety na moich niskoporowatych włosach do 24h to max.
Czy dodaje blasku? Ostatnio staram się dbać o włosy więc same z siebie lśnią więc ciężko mi ocenić. Mogę jedynie powiedzieć, że nie obciąża włosów i nie skleja - a głównie z tych dwóch powodów to odżywek w sprayu nie mogłam się przekonać.
Zamiennie można było dostać wersję SMOOTH lub PROTECT.



3. NATURE BOX - Żel pod prysznic Morela

Cena: 16,99zł/385ml - produkt pełnowymiarowy


Kolejny kosmetyk to żel pod prysznic ze 100% tłoczonym na zimno olejem z moreli. Bez parabenów, sztucznych barwników, za to 91% składników pochodzenia naturalnego, ph neutralne dla skóry, a opakowanie zostało wykonane w 25% z plastiku z recyklingu.
Przyznaję od razu, że nawet nie otwierałam, bo musi poczekać w kolejce, ale jestem bardzo ciekawa zapachu i działania ;)
Zamiennie można było dostać wersję MAKADAMIA lub GRANAT.


4. PIERRE RENE - Cień do powiek CHIC 

Cena: 9,99zł/1,5g


W boxie Good Vibes Only znalazł się też jedne kosmetyk kolorowy - cień do powiek Pierre Rene. Do mnie trafił odcień Egyptian Sun czyli ciemne złoto. Te pojedyncze cienie zbierają w internecie bardzo dobre recenzje, zwłaszcza jeśli chodzi o pigmentację, nie wiem jednak czy ten odcień jest dla mnie - zdecydowanie wolę chłodniejsze kolory. Muszę przemyśleć czy go zostawię czy jednak z kimś się podzielę.



5. BEAUTY LOOK - pędzel do kremów BB Black Onyx 3d

Cena: 13,99/szt. - produkt pełnowymiarowy


Kolejna rzecz te pędzel do makijażu. Do mnie trafił pędzel do nakładania BB i płynnych podkładów, ale zamiennie można było dostać pędzel do pudru, do konturowania i różu, do konturowania na sucho, do cieni elementarny, do cieni - kuleczka lub do rozcierania.
Ten pędzel do podkładów płynnych wygląda dość nietypowo. Do tej pory używałam flat topów więc byłam ciekawa jak taki niepozorny pędzel sobie poradzi i... jestem zdziwiona jak łatwo się nim posługiwać. Aplikacja jest bezproblemowa, pędzel umożliwia osiągnięcie fajnego krycia, nie zabiera wiele podkładu i nie robi smug. Jestem ciekawa jak będzie się sprawował przy dłuższym używaniu i jak zniesie pierwsze "pranie" :) Na razie jestem bardzo na tak!




6. L'OREAL - COLORISTA Washout

Cena: 28,99/80ml - produkt pełnowymiaroy

Ostatni kosmetyk bardzo mnie zaskoczył - jest nim produkt do koloryzacji od L'oreala. Trafił do mnie kolor idealny czyli pastelowy róż. Jak pewnie wiesz miałam już raz przygodę z jasnym różem, ale była to tylko płukanka i to nakładana u fryzjera. Waham się czy tej "farby" użyć. Z jednej strony korci, z drugiej od dłuższego o moje włosy dba fryzjerka i koncentruję się w sumie na opanowaniu odrostu. Colorista teoretycznie powinna się wypłukać, ale pojawiają się też opinie, że nie na każdych włosach udaje się pozbyć koloru do zera. Nie wiem jeszcze czy podejmę się eksperymentu - na szczęście kosmetyk ma jeszcze 22 miesiące ważności więc czasu jest dużo ;)




Po podsumowaniu beGLOSSY "Good Vibes Only"  jest warte ok. 106zł,
a można je kupić na → beglossy.pl ← za 39-49zł w zależności od wybranej subskrypcji :)






Najbardziej z tego pudełka zaciekawił mnie pędzel - pierwsze wrażenia bardzo pozytywne. Lubię też Nature Box więc z przyjemnością wykorzystam żel pod prysznic, choć musi poczekać na swoją kolej. Cień podobno jest świetny, ale nie wiem czy kolor będzie u mnie w użyciu więc muszę przemyśleć czy go otwierać. A farba kusi, choć rozsądek mówi: zostaw włosy w rękach fryzjera ;)


A jak Ty oceniasz ten box?
Serdecznie dziękuję za wszystkie komentarze - to one najbardziej motywują mnie do pisania.
Jeśli dołączyłaś do obserwatorów daj mi o tym znać, z chęcią odwiedzę Twojego bloga ❤


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jestem wdzięczna za każdy pozostawiony komentarz - to niezwykle motywuje do dalszego pisania!